+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Dzień bez telefonu??? Chyba ich pokręciło...
czeslaw_brudek
#czeslaw_brudek
2016-07-15

Good job

9

Dzień bez telefonu??? Chyba ich pokręciło...

Jadąc autem usłyszałem o dzisiejszym osobliwym święcie. 15 lipca obchodzimy Dzień bez telefonu komórkowego. Dziwactwo jakieś nastało z tymi świętami, pomyślałem. Jeszcze takiego dnia nie znałem. Kto mógł go wymyślić? Na pewno nie producenci telefonów poszerzający wciąż ofertę zastosowań telefonów, ani firmy telekomunikacyjne , które prowadzą nasiloną kampanię nastawioną na pozyskiwania nowych i odbieranie innym firmom abonentów, na których zarabiają krocie. Więcej o tym dniu dowiedziałem się z Internetu oczywiście, już po powrocie do domu. Mój telefon komórkowy, to stara, poczciwa Nokia, której używam do rozmów i otrzymywania SMS, a nie do przeszukiwania Internetu. Już w pierwszym pytaniu skierowanym do wujka Google dowiedziałem się o tym, że:

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/945302,15-lipca-swiatowy-dzien-bez-telefonu-komorkowego,id,t.html?cookie=1

Dziś przypada Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego, nieformalne święto stworzone przez internautów. Czy w dzisiejszych czasach jakiś użytkownik komórki jest w stanie „odpocząć" od swojego telefonu chociaż jeden dzień? Może to być trudne zadanie, bo telefon komórkowy stał się nie tylko urządzeniem do kontaktowania się z drugą osobą, ale także podręcznym narzędziem do przeglądania stron w Internecie, słuchania muzyki czy nagrywania filmów. Bez komórki nie mogą się dziś obejść głównie młodzi ludzie, którzy popadają w uzależnienie.

36 proc. uczniów, którzy wzięli udział w badaniu „Uwaga! Fonoholizm", powiedziało, że bez telefonu nie wytrzymałoby choćby jednego dnia. Ponadto aż 60 proc. badanych dodaje, że korzysta z komórki w czasie lekcji w szkole, 44 proc. podczas rodzinnego posiłku, a 28% – w kinie lub teatrze. Co ciekawe, ponad połowa badanej młodzieży zdecydowanie woli kontakt telefoniczny od spotkania z ludźmi i osobistej rozmowy.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Uwaga! Fonoholizm". 36 proc. nastolatków nie potrafi żyć, bez telefonu komórkowego

Dalej już nie szukałem. Jeśli sami internauci postanowili ustanowić taki dzień, to widocznie zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie ta technologia , zwłaszcza dla dzieci. Skoro urodzeni przed 1990 rokiem mogli całkiem dobrze żyć bez komórki, to może i współcześni zechcą spróbować czy to jest możliwe? Ciekawe, czy jutro pojawią się jakieś podsumowania dotyczące ograniczenia wpływów z tytułu usług telekomunikacyjnych w dniu 15 lipca? Ja przypuszczam, że... wątpię.

Telefon, zwłaszcza w jego nowoczesnych odmianach, ze smartfonami na czele stał się już powszechnym gadżetem faktycznie ułatwiającym i umilającym życie. Jego przyszłość jest już jakoś tam zdefiniowana, ale największe tajemnice jakie szykują producenci i programiści nowych aplikacji są wciąż jeszcze nadzwyczajnymi środkami chronione przed konkurencją i przed nami. Dowiemy się o nich jak przyjdzie na to odpowiednia pora.

Obserwowałem kiedyś ruch w salonie Orange, gdzie czekałem w kolejce na przedłużenie umowy na usługę Internetu. Trwało to dość długo, ale dzięki temu mogłem zaobserwować jak dzisiaj sprzedaje się telefony. Co chwilę wchodzili rodzice ze swoją pociechą ( zwykle w przedziale Gimnazjum – szkoła średnia), która informowała ich o zaletach wystawionych modeli najnowszych telefonów i o wszelkich szczegółach niezbędnych do tego, aby rodzic mógł zaakceptować i sfinansować zakup. Oczywiście, że dla młodego. Rodzic zadowoli się starym modelem – tak jak i stało się w moim przypadku. A czym skorupka za młodu nasiąknie...

   Świat pędzi naprzód i nic go nie powstrzyma. Dzisiaj trudno przewidzieć ile korzyści będzie wynikiem rozpowszechniania nowych technologii. Nie wiadomo też jakie skutki przyjdzie ponieść w wyniku oddziaływania na nas promieniowania elektromagnetycznego z samych aparatów jak i wszelkich urządzeń dzięki, którym sygnał do nas dociera.

Dzień bez telefonu??? Chyba ich pokręciło...
Jadąc autem usłyszałem o dzisiejszym osobliwym święcie. 15 lipca obchodzimy Dzień bez telefonu komórkowego. Dziwactwo jakieś nastało z tymi świętami, pomyślałem. Jeszcze takiego dnia nie znałem. Kto mógł go wymyślić? Na pewno nie producenci telefonów poszerzający wciąż ofertę zastosowań telefonów, ani firmy telekomunikacyjne , które prowadzą nasiloną kampanię nastawioną na pozyskiwania nowych i odbieranie innym firmom abonentów, na których zarabiają krocie. Więcej o tym dniu dowiedziałem się z Internetu oczywiście, już po powrocie do domu. Mój telefon komórkowy, to stara, poczciwa Nokia, której używam do rozmów i otrzymywania SMS, a nie do przeszukiwania Internetu. Już w pierwszym pytaniu skierowanym ...
1
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
Kanapa dzięki Papieżowi Franciszkowi stała się pewnym znaczącym symbolem idei, którą głosił. Ciekawe na jaką konkretną kanapę należałoby zwrócić oczy
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Jestem niezarejestrowanym animagiem
W każdym z nas tkwi zwierzę. I niejednokrotnie pewnie słyszeliście od innych, lub sami zauważyliście u siebie cechy tożsame ze zwierzęcymi. Często też mamy skłonność do utożsamiania się ze zwierzęciem lub też tego czy innego zwierzaka lubimy bardziej od innych. Matka na przykład całe życie swoje najbardziej lubiła koty, zwłaszcza te duże i dzikie, i do takiej kociej natury siebie porównywała. Oczywiście nie we wszystkich aspektach! Najbardziej Matce z kociej natury odpowiadała dzikość, niezależność, odwaga i olewczy stosunek do świata. Ot co! Oczywiście może to mieć związek z tym, że Matka, w zarówno w zodiaku astrologicznym, jak i chińskim, przypisana ...
1
"Jeden krok" Heather Gudenkauf
Idealna książka dla fanów Jodi Picolut. Gorąco polecam. Czyta się jednym tchem.Holly jest matka dwóch dzieci Augie i PJ. Aktualnie przebywa w szpitalu. Trafiła do niego w wyniku obrażeń jakich doznała w trakcie pożaru. Podczas pobytu w szpitalu jej dzieci trafiają pod opieką do jej rodziców. Holly nigdy nie miała dobrego kontaktu z ojcem i szybko się usamodzielniła. Teraz jej ojciec zajmuje się dziećmi a matka czuwa i pomaga jej w szpitalu. Holly nie spodziewa się tego, że kiedy ona leży w szpitalnym łóżku jej dzieci przeżywają dramat. W tym samym czasie policjantka Meg otrzymuje wezwanie do szkoły, w ...
0
"Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz
Jagoda pisze artykuły dla gazety. Czasem udziela też porad życiowych. Myśli, że ma kochającego męża i udane małżeństwo. Jak wielki będzie dla niej szok, kiedy dowie się o tym, że jej mąż od trzech lat ją oszukuje i prowadzi podwójne życie. Jej Leszek, który przyrzekał, że będzie ją kochał aż do śmierci? Tak zgadza się Leszek ją kocha, tylko ma problem z dotrzymaniem wierności i kocha także swoją kochankę Beatę.Jagoda postanawia wyjechać i przemyśleć swoje życie i sens dalszego małżeństwa. Przyjaciółka Magda poleca jej dom państwa Kozubków. To właśnie tam poznaje Wiktora, mężczyznę po rozwodzie. Wiktor pomógł jej ...
0
Piękna walka i mamy półfinał MŚ!!!
     Kilka dni wcześniej pisałem o emocjach w piłce ręcznej. Po wczorajszym zwycięstwie z Rosją 21-20 w ćwierćfinale Mistrzostw Świata można by spokojnie dopisać kolejny rozdział. To był niezwykle emocjonujący mecz , kolejny raz zakończony happy endem. Wspaniała walka , determinacja i nieustępliwość w grze naszych Pań chcielibyśmy oglądać zawsze . Wielkie gratulacje dla naszej reprezentacji. Teraz kolej na Holenderki. Polki po pogromie w grupie są żądne rewanżu na rywalkach. I choć to przeciwniczki będą faworytkami to z taką walką jak w dwóch poprzednich meczach wszystko jest możliwe. Trzymajmy kciuki za biało-czerwone!!!  Mecz w piątek o godzinie 18.00 ...
5
Sukcesy reprezentacji w piłce nożnej i siatkowej.
Witam Od kilku dni wszyscy kibice piłki nożnej w w naszym kraju żyją awansem naszej reprezentacji na finały EURO 2016 . I bardzo dobrze . Nasza piłka klubowa czy reprezentacyjna rzadko dostarcza nam miłych chwil wiec tym bardziej jest się z czego cieszyć. Miejmy tylko nadzieję że jest to tylko jeden z etapów naszej drużyny i osiągnie sukces w samych finałach. Moim zdanie dużo zależy także od nas samych. Wszyscy znamy nasze "małe piekiełko" . Wystarczy że słabiej zagramy jedno , dwa spotkania i już zaczyna się fala krytyki . Tak wychwalani teraz piłkarze stają się patałachami. Lubimy popadać z ...
1
Szansa  na  nowy  początek.
2015.03.31„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Szansa na nowy początek.Nikt nie chce dostrzec tworzącej się szansy na nowy początek.Były szef CBA Pan Mariusz Kamiński 30.03.2015 r. został skazany na 3-y lata bezwzględnego więzienia oraz objęty zakazem zajmowania stanowisk publicznych na 10-ęć lat. Natomiast były wiceszef CBA Pan Maciej Wąsik został skazany przez sąd na trzy lata więzienia. Skazani zostali także byli dyrektorzy Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Pan Grzegorz Postek i Pan Krzysztof Brendel. Sąd orzekł dla nich po dwa i pół roku więzienia oraz 10-letnie zakazy zajmowania stanowisk publicznych.Głównymi zarzutami było: ...
0
Galantynki dla całej rodzinki
Jak Matka-kura była małą dziewczynką, to niespecjalnie przepadała za zimnymi przekąskami. A już na pewno nie lubiła nic, co było w galarecie. Czy to mięsnej, czy warzywnej. Jedyna galaretka jaka wchodziła w grę, to była galaretka owocowa. Jednak tak jak i czas przemija, tak i gusta kulinarne ulegają zmianie. Z czasem, poznając nowe smaki, przekonujemy się do nich, co z kolei prowadzi do poszerzania listy potraw, które należą do grupy ulubionych. Nie ma zatem co się martwić, gdy dzisiaj nasze dziatki na niektóre z potraw reagują popularnym w tym wieku „Błeeee!". Przyjdzie czas, że sami będą się ...
1
Tak zwana kultura
Czy słysząc hasło „niemiecka kultura” kojarzy się od razu Kant lub Schiller? Czy może bardziej przyziemnie i po prostu „kultura osobista”? Co Polacy wiedzą o tym kraju i ich kulturze? Nie lubimy kraju, języka i ludzi. Jesteśmy od razu nastawieni na NIE. No chyba, że mieliśmy okazję tam mieszkać. Wtedy wszystko się zmienia. „Ach jacy Ci Niemcy są kulturalni, obyci, znają języki obce, wyluzowani, sie sind so cool und locker.” Tja, mogę tylko przytaknąć. Przechodząc przez ulicę nie ma obawy, że zostanie się rozjechanym na pasach, a jak się zapyta o drogę to na pewno otrzyma się ...
3
500 +
Jest i u nas taka sfera,co nie daje, lecz odbierai ma to w swojej naturze,żeby ściągać jak najdłużej,a gdy więcej już się nie da,wtedy krzyczy: Bieda! Bieda! Lubi zarządzać funduszem.Posuwać się do wymuszeńi mogła nawet polecić,by odbierać ludziom dzieci,jeśli nie mają pieniędzy.Długo u nas żyła z nędzy. Wszyscy dobrze znali pana.Niepodzianie przyszła zmianai zdecydowała o tym,by wypłacać pięćset złotychna dziecko każdej rodzinie.Wielki gwałt się podniósł w gminie. Nawet sam autor Planu,krzyczał, że to zdrada stanui nie ma praworządnościi Trybunał się zezłościł,że nie może ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 77 - Dziecko Rosemary
77. Dziecko Rosemary (Rosemary's Baby) – 1968 Gatunek: Horror, Psychologiczny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) „Dziecko Rosemary" – pierwszy amerykański film Romana Polańskiego nie tylko otworzył przed polskim reżyserem hollywoodzkie salony, ale od razu stał się pierwszym obrazem nowego nurtu w kinie grozy, tak zwanego horroru satanicznego lub okultystycznego. Wciąż pozostaje najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, który znalazł godne naśladownictwo w takich dziełach, jak „Egzorcysta", „Omen", czy późniejszy „Harry Angel". Roman Polański, w tym czasie 34 letni reżyser, wspiął się na wyżyny swojego talentu tworząc obraz, który od pierwszych kadrów bezceremonialnie przykuwa uwagę widza. Zgodnie ze słowami samego Polańskiego, film rozpoczyna ...
1
"Spełnione marzenia" Krystyna Mirek
To już niestety ostatnie moje spotkanie z Jabłoniowym sadem. Czemu niestety? Bo bardzo się zżyłam z bohaterami i szkoda mi się z nimi rozstać. Liczę jednak, że Pani Mirek stworzy jeszcze nie jedną tak wspaniałą sagę. Co słychać o naszej rodzinie Zagórskich? Trzecia część skupia się głównie na Juli, Marylce i Gabrysi. Siostry, które dzielnie i odważnie walczą o swoje marzenia. Mimo, iż życie jak dotąd nie było dla nich łatwe, wręcz ciągle miały pod górkę. Starają się jednak sprostać przeciwnością losu. Zaczęło się od tego, że nikt nie zauważył, że coś niedobrego dzieje się ostatnio z Heleną. Każdy zabiegany, zajęty ...
0
„Przypadki pani Eustaszyny” Maria Ulatowska
Pani Maria Ulatowska jest bliską mojemu sercu pisarką. Jej książki są dla mnie ciepłe i przyjemne. Z chęcią sięgam po nie, kiedy nadarzy się okazja. Tym razem są to losy pani Eustaszyny a właściwie Jadwigi. Zabawne życiowe perypetie pani w starszym wieku. Trzeba przyznać, że Eustaszyna to ma charakterek. Zawsze wszystko załatwi, zawsze szczera do bólu, zabawna, pomocna i trochę zwariowana. Jej zdanie w rodzinie jest dla każdego decydujące i najważniejsze. Potrafi wokół siebie zrobić wiele zamieszania, ale zawsze jest w tym jakiś cel. Jej mąż Eustachy nie ma lekkiego życia z swoją żoną, ale nie narzeka. Przywykł do niesamowitych ...
0