+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Od Druha do smartfona
WidzianezEkwadoru

Good job

6

Od Druha do smartfona

Podróże to dobry czas na obserwacje. Zmiany jakie następują wokół nas zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach są tak niesamowite, że prawdę mówiąc nie zdajemy sobie z nich sprawy. Przywykliśmy do tego co mamy dzisiaj a co było kiedyś to jakieś zamierzchłe wspomnienie. W trakcie ostatniej podróży ogarnęły mnie wspominania fotograficzne. Nie z powodu zdjęć lecz z powodu sprzętu. Pamietam mój pierwszy aparat fotograficzny z harcerska zwany Druhem. Dostałem go gdzieś w okolicach komunii. Niestety nigdy nie udało mi się zgłębić jego działania bo sposób zakładania filmu do niego, aczkolwiek nie skomplikowany, wymagał kompletnej ciemności. Próba założenia jego w innych warunkach zawsze kończyła się prześwietleniem filmu. Nie było wtedy żadnych kaset, z których wystawała końcówka perforowana na brzegach. Trzeba było sporo tego filmu nakręcić żeby się trzymał. Nigdy nie udało mi się opanować tego wszystkiego trwoniąc pieniądze na filmy, które do tanich nie należały. W tamtych czasach legitymacje szkolne też nie były z plastiku lecz ze specjalnego druku papierowego oczywiście ze zdjęciem delikwenta. Ta fotka miała to do siebie, że wymienialiśmy się nią miedzy kumplami i koleżankami z klasy, trzeba było więc mieć kilkanaście kopii. Dużo potem zostałem właścicielem Kijewa. Zupełnie inna bajka. Filmy do niego były małoobrazkowe i sposób ich zakładania o wiele prostszy. Można je było kupić o rożnej czułości im większy jej wskaźnik tym większe dawał gwarancje na dobre zdjęcie. Sam aparat wymagał tez trochę ustawiania bo ostrość trzeba było zawsze nastawić kręcąc obiektywem. Filmy do tanich nie należały zatem każde zdjęcie należało zaplanować bo można ich było zrobić tylko trzydzieści sześć. Ci co mieli powiększalniki w domu mogli kontynuować zabawę w fotografa na własny rachunek w przeciwnym wypadku kaseta szła do wywołania i na rożnego rodzaju rozmiarze papieru fotograficznego otrzymywaliśmy upragnione pamiątki z wakacji. Potem robiło się kolejne kopie dla rodziny czy znajomych, którzy znaleźli się na fotce. Przy okazji spotkań towarzyskich oglądaliśmy swoje produkcje, które zapełniały coraz to większą ilość albumów. Z czasem pojawiły się aparaty cyfrowe, które nie używały już filmów lecz specjalną kartę cyfrową. Na początku mogła ona pomieścić kilkanaście zdjeć, które przeładowywało się na komputer a kartę można było użyć ponownie. Z czasem na karcie mieściło się juz kilkaset zdjeć a koszt samej karty pozwalał na trzymanie zdjeć na jednej i zakup kolejnej. Skończył się czas albumów bo ich role przejął komputer ze swoim dyskiem, na którym można było zmieścić tysiące fotek. Kiedy wydawało się, że doszliśmy już do końca drogi ktoś wkomponował aparat w telefon. I tym razem początkowo na pare zdjeć. Popularność tej metody doprowadziła do dzisiejszych smartfonów, które zasadniczo nie są juz żadnymi telefonami lecz małymi przenośnymi komputerami z tysiącami zdjeć z każdej okazji i bez okazji. W trakcie mojej ostatniej podróży niemal każdy pasażer miał w rękach to cacko oglądając zdjęcia, grając w karty czy inne zabawy załadowane na nim dla naszej przyjemności. Tysiące aplikacji, które ułatwiają codzienne życie spowodowało, że bez smartfona nie potrafimy funkcjonować. Aparat fotograficzny, który stał się jego nieodłączną częścią to cyfrowa maszyna, która sama wszystko ustawia trzeba tylko nacisnąć guzik i po wszystkim. Kiedyś zdjęcie to z papieru było wspaniałą pamiątką być może dlatego, że nikt nie robił ich w tysiące. Dzisiaj maszerują dwie osoby i trzaskają te fotki bez opamiętania co zapewne powoduje, że nie mają one tej samej siły wspomnienia co kiedysiejsze papierowe zdjęcia. W trakcie mojej podróży do Machu Picchu nic mnie bardziej nie denerwowało niż ludzie ze swoimi smartfonami.

Adres URL:

Źle wyglądasz na zdjęciach? Unikaj tych rzeczy
Na zdjęciach z przyjaciółmi zawsze wychodzisz najgorzej? Kiedy próbujesz zrobić ładne selfie na Instagrama załamujesz ręce, bo żadne nie nadaje się do publikacji? Zanim stwierdzisz, że jesteś nieuleczalnie niefotogeniczna, sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów. Może nie wszystko jest jeszcze stracone! Mówisz "cheese" Ten popularny chwyt nie tylko nie pomaga, ale po prostu szkodzi. Uśmiech wywołany słowem "cheese" wygląda sztucznie, szczęka jest zbytnio zaciśnięta, a ścięgna na szyi przesadnie naciągnięte. Znacznie lepiej jest powiedzieć słowo "money". Wtedy twarz wygląda na bardziej rozluźnioną, a uśmiech jest delikatniejszy. Nie wykorzystujesz magii swoich oczu Pewne spojrzenie i ...
1
Od Druha do smartfona
Podróże to dobry czas na obserwacje. Zmiany jakie następują wokół nas zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach są tak niesamowite, że prawdę mówiąc nie zdajemy sobie z nich sprawy. Przywykliśmy do tego co mamy dzisiaj a co było kiedyś to jakieś zamierzchłe wspomnienie. W trakcie ostatniej podróży ogarnęły mnie wspominania fotograficzne. Nie z powodu zdjęć lecz z powodu sprzętu. Pamietam mój pierwszy aparat fotograficzny z harcerska zwany Druhem. Dostałem go gdzieś w okolicach komunii. Niestety nigdy nie udało mi się zgłębić jego działania bo sposób zakładania filmu do niego, aczkolwiek nie skomplikowany, wymagał kompletnej ciemności. Próba założenia jego ...
6
Graffiti
Uwielbiam graffiti jako formę sztuki i jako formę przekazu informacji, nastrojów, emocji, wyobraźni. Najbardziej pasjonuje się Street Art-em. Bardzo mnie ciekawią również szablony i „dialog z miastem" a do zabawnych i pozytywnych form zmieniania przestrzeni publicznej zaliczam Knit Graffiti. Według autorów Polski Street Art, cześć 2, Między Anarchią i Galerią graffiti jest jednocześnie sztuką i wandalizmem, choć sami grafficiarze niechętnym okiem patrzą na traktowanie ich działalności w kategoriach artystycznych. Wolą spostrzegać siebie jako rodzaj miejskich Ninja, agentów chaosu. Nazywanie ich wandalami przyjmują jako miły dla ucha komplement. Myślę, że być może uda się spojrzeć na temat graffiti również innym okiem..... Do napisania ...
0
Fotograf śmierci, wychodzący naprzeciw ....
Fotograf śmierci, wychodzący naprzeciw zapotrzebowaniu świata na umieranie   Obejrzałam właśnie film "Bractwo Bang, Bang" o fotografach - dziennikarzach wysyłanych na tereny ogarnięte walkami, tym razem do Afryki walczącej z apartheidem w latach 90 - ch. Film oparty na faktach. Dwóch z tych fotografów za swoje zdjęcia otrzymało nagrodę Pulitzera.Kiedy jednego z nich na konferencji prasowej zapytano :"czy wie co dalej stało się z tą dziewczynką widoczną na zdjęciu, do której podchodził sęp?", nie umiał nic odpowiedzieć. No bo co miał odpowiedzieć, skoro ani jej nie pomógł od razu ani potem nie zainteresował się jej losem. Tłumaczył się tylko bezradnie, ...
0
Nie taki anioł piękny jak go photoshop
 Nie taki anioł piękny jak go photoshop'y malują, czyli moda na bycie pięknym i młodym  Z okładek kolorowych czasopism, z reklam na billboardach, zalotnie patrzą gładkie kobiece twarze i w sercach milionów młodych (i nie tylko) kobiet rozbudzają chęć wyglądania tak jak one. I zaczyna się pogoń za nienagannym wyglądem, a potem rozpacz że to nie takie proste i tanie.  Patrząc na te wszystkie zdjęcia zapomina się o jednym najważniejszym, że zanim takie zdjęcie "pójdzie w tzw. świat" pracuje nad nim sztab ludzi, a wcześniej wielu wizażystów, by postać ze zdjęcia wyglądała tak a nie inaczej. Wystarczy zajrzeć za kulisy ...
1
więcej

Komentarze

tatul
Tak było i tak jest.
Podobno Japończycy słyną ze stosowanej zasady: Rób jak najwięcej zdjęć a w domu się zastanowisz co oglądałeś.
Ja mam już chyba ósmy aparat, w tym kilka kompaktów, które ktoś nazwał "Idiot camera".
Albumów kilkanaście i dziesiątki tysięcy zdjęć, którymi obdarowuję znajomych i cieszę oko rodziny. Mój szwagier nie interesuje się tą dziedziną, a nawet nie okazuje zainteresowania zdjęciami z rodzinnych imprez. Średnio wychodzi więc bardziej łaskawie.
Taaakie czasy
#tatul - Zgłoś nadużycie 1 0
WidzianezEkwadoru
Ja trochę tęsknie za tymi papierowymi fotkami. Tak, tak czasy się zmieniają w każdym aspekcie naszego życia. Zdjęcie to świetna pamiątka, ktora utrwala jakieś wspomnienie. Podczas mojej wyprawy do Peru sam zrobiłem ich kilkaset. Nie pojmuje jednak tej potrzeby posiadania tysięcy selfie i w tym kontekście wpisuje się pewnie w tytuł jednej z twoich nitek: rozumiem, że nic nie rozumiem.
tatul
Pisałem kiedyś o fotografowaniu ale nie mogłem znaleźć, aż do dziś.
Oto mój punkt widzenia: http://tatulowe.blog.onet.pl/2013/01/05/624/
#tatul - Zgłoś nadużycie 0 0
WidzianezEkwadoru
Generealńie, po przeczytaniu twojego artykułu, wydaje mi się, że się zgadzamy. Lubię robić zdjęcia i mieć potem pamiątki z wypraw czy imprez. Nie pojmuje jednak tej manii posiadania selfie, ze sklepu, z ulicy, na dachu, z WC (przesadzam) ale ile ludziom potrzba fotek samego siebie aby poczuli się dowartościowani?
tatul
Coś w tym jest. Selfie nie tylko sobie na tle zabytku, ale i ze znanymi jak np.prezydent, gwiazdy i gwiazdeczki .
Nowe czasy
#tatul - Zgłoś nadużycie 0 0
WidzianezEkwadoru
I niech sobie robią te swoje selfie ale jesli schodzisz z góry wąską ścieżką bez możliwości mijania a przed tobą co chwile zatrzymuje się pare osób bo muszą koniecznie mieć jeszcze jedno zdjęcie samych siebie to to jest dość denerwujące. Na szczęście to zdarzyło nam się ostatnio tylko raz.
Narcyzm w wydaniu współczesnym.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

Choć widok baraszkujących lesbijek jest dla facetów apetyczny, to nie ma co żartować w tak poważnej kwestii. Jeśli nie weźmiemy się porządnie do roboty, zostanie nam adorowanie dmuchanych lalek lub - co gorsza - ... Nie, nie przejdzie nam to nawet przez myśl! Ostatni raport w Journal of Sexual Medicine pokazuje, że o ile u panów różnej orientacji, ilość osiąganych orgazmów nie jest aż tak zróżnicowana, o tyle można zauważyć różnicę w częstotliwości szczytowania wśród kobiet hetero-, bi- i homoseksualnych. BADANIE ...
0
Tytuł zaczerpnąłem z Talmudu . Najbardziej znane jest chyba jednak z Jad Waszem, Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu – instytut w Izraelu poświęcony żydowskim ofiarom Holokaustu, założony w 1953 roku w Jerozolimie na mocy Ustawy o Pamięci, przyjętej przez izraelski parlament Kneset. Tam znajduje się duży park złożony z drzew posadzonych dla Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Może zbyt górnolotne to odniesienie ale tak to postrzegam. Moja dzisiejsza opowieść brzmi następująco: Późny wieczór. Jeden ze znajomych, będący kierowcą w przewozach międzynarodowych wrzuca do Fb. informację: 10 listopada o 22:45 · Walsall, England, United Kingdom · Dziś rano, wracałem z pracy, było jeszcze ciemno ...
0
O wiele więcej szczęścia do reżyserów i aktorów miał Batman. Główny bohater, milioner Bruce Wayne, który w dzieciństwie stracił rodziców walczy ze złem w przebraniu nietoperza. Jeszcze ciekawsze są postacie złoczyńców takie jak: Joker, Pingwin, Harvey "Dwie Twarze" dent, Człowiek- Zagadka, Kobieta-Kot, Mr. Freeze czy Trujący Bluszcz. Dzięki zmiennej naturze byli oni swego rodzaju barometrem nastrojów społecznych i zmian zachodzących a Ameryce. W pierwszym filmie fabularnym z 1943 roku (15 odcinków, z Lewisem Wilsonen w roli głównej) będącym słabo zawoalowanym narzędziem propagandowym przeciwnikiem Batmana był japoński szalony naukowiec, Tito Daka. Filmem nakręconym dla kina był "Batman ...
0
Utrzymanie łazienki i kuchni w czystości to nie lada wyzwanie. Wprawdzie pucowanie kafelków, armatury, zlewozmywaka itp. nie stanowi już dziś wielkiego problemu - środków do ich mycia nie brakuje - ale jak poradzić sobie z czyszczeniem fug? Gorzej z fugami podłogowymi. Porowatość, wgłębienia i wpływ czynników mechanicznych niszczących powierzchnię sprawiają, że brud i wszelkie osady wnikają głębiej i są trudniejsze do usunięcia. Oto kilka sposobów na radzenie sobie z problemem. Jeśli fugi są białe, to można użyć typowych, zawierających wybielacz środków chemicznych do czyszczenia fug - są dostępne w ...
0
Nie ważne, czy sztukę całowania opanowałeś do perfekcji, czy wciąż jest to dla ciebie skomplikowana operacja NASA. Jeśli jesteś heteroseksualnym samcem, powinieneś obejrzeć ten poradnik, choćby ze względów estetycznych W sieci pełno jest poradników: "Jak zaspokoić kobietę?", "Jak namówić laskę na seks analny?", "Jak powiększyć penisa?", "Jak zrobić bica?" itd. itd. Jedne przydają się bardziej, inne mniej, ale zupełnie nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak inspirujący może być... instruktaż całowania. Niby proste zadanie - nic interesującego - a jednak poniższe wideo Playboya to jeden z najlepszych poradników, jaki ...
0
O wyborach, czyli jak nas NABINO w butelkę...
Generał Brygady Janusz Brochwicz-Lewiński, ps."Gryf", jeden z ostatnich żyjących dowódców Powstania Warszawskiego, napisał po wyborach na swoim Facebooku (!): "(...) Gdzie są Polacy? Panie Boże! (...)" Legendarny dowódca obrony Pałacyku Michla wstrząsa sumieniem narodu, ale "bryły świata" z posad nie ruszy. Wyborczy skandal jest faktem, wszystko jedno kto z niego skorzystał - Polska, zarówno w oczach swoich własnych obywateli, jak też i pękającego ze śmiechu grona sąsiadów, znów leży na plecach i nie wstaje... Mnożą się apele, podające trwożnie w wątpliwość zagadnienie bezpieczeństwa: kraj zdaje się być całkowicie pozbawiony jakichkolwiek mechanizmów obronnych przed obcymi interwencjami, zarówno w sferze funkcjonowania instytucji publicznych, ...
0
Efekt stadny mistrzów kierownicy
Witam Z pojęciem efektu stadnego pierwszy raz spotkałem się już w ochronce, kiedy Pani użyła takiej metafory wobec rozbawionej dzieciarni, że niby jak jedna kózka podniesie ogonek, to wszystkie inne też. Dużo póżniej dowiedziałem się o owczym pędzie, o zbiorowej samozagładzie lemingów rzucających się w przepaść, a nawet o wyrzucaniu się na brzeg morski wielorybów. Trudno, natura rządzi się własnymi prawami i nie wolno w nie ingerować.  Ale w zachowania człowieka, podobno homo sapiens, należy wkraczać bezpardonowo i uczyć go, najlepiej przez kieszeń.  O ile pasy ze światłami, można mając na wszelki wypadek oczy dookoła głowy jakoś przejść, to ...
0
Trochę optymizmu z zagranicznych boisk.
   W miniony weekend nasi piłkarze występujący w ligach zagranicznych pokazali się z dobrej strony. Tradycyjnie już świetny mecz zaliczył Robert Lewandowski , który zdobył bramkę a także zaliczył dwie asysty. Widać że powrót na boisko kontuzjowanego Arjena Robbena nie przeszkodził Lewemu w bardzo dobrym występie , co wiele kibiców przewidywało. Do formy Roberta zdążyliśmy się wszyscy przyzwyczaić , czego nie można było powiedzieć o Piotrze Zielińskim. Jednak , co bardzo cieszy , ostatnio zaczął grać coraz lepiej . W ostatnim meczu Empoli-Genoa strzelił swojego pierwszego gola w Serie A. Po za tym był bardzo aktywny , brał na ...
0
„Esesman i Żydówka” Justyna Wydra
Książka podzielona jest na dwie części: Wojna i miłość. Opisuje losy Debory i Bruna. Debora jest żydówką a Bruno esesmanem. Dwoje ludzi, którzy z punktu widzenia historii powinni być wrogami.Debora Singer w roku 1943 trafia do pociągu, który ma trafić na stracenie wraz z przepełnionymi wagonami Żydów. Udaje się jej z niego uciec, ale w takcie ucieczki rani się w nogę a ból nie pozwala jej daleko zbiec. Odnajduje ją esesman Bruno Kramer. Debora myśli, że już po niej i esesman rozstrzela ją. Tak się bowiem działo z zbiegami. Okazuje się jednak, że Debora uratowała Brunowi kiedyś życie ...
0
Mój niezłomny podziw dla prezydenta (1)
28 października 2015 W PAP z 26 października 2015 r. przeczytałem, że: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podjął decyzję o skierowaniu do ponownego rozpatrzenia ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o lasach". Zdaniem PAD (i zdaniem PAP) „uchwalona ustawa zawiera rozwiązania wskazujące, iż ustawy zwykłe mogą wprowadzać możliwość zbywania lasów państwowych, co nie gwarantuje pełnej ochrony lasów przed zmianą ich statusu. Ponadto ustawa wprowadza przesłankę wskazującą na możliwość zbywania lasów dla realizacji celów publicznych w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami, co oznacza wprowadzenie szerokiego katalogu okoliczności umożliwiających dokonywanie zbywania lasów państwowych. Wreszcie uchwalona ustawa przyjmuje niejednoznaczną ...
1
Woda na Merkurym. Układ Słoneczny "zalany" wodą
  Woda jest w Układzie Słonecznym, w ilościach o wiele bardziej większych, niż niedawno jeszcze sądzono. Przez miliardy lat docierała do planet i księżyców, na asteroidach i kometach wylatujących z Pasa Kuipera. Naukowcy na całym świecie głowią się m.in. nad tym, skąd na Ziemi jest woda. Niedawno wykluczono jej pochodzenie z komet i planetoid, które pod tym kątem badano, a jeszcze dwa lata temu było przeciwne przekonanie. Jedno jest jednak pewne: nie brakuje wody w Układzie Słonecznym. Przypuszczano, że jest ona na Merkurym. Wynikało to z danych dostarczonych przez radioteleskop Arecibo, który wskazał na możliwości istnienia lodu wodnego na biegunach Merkurego. Amerykanie ...
0
"Co kryją jej oczy " Sarah Pinborugh
Mroczny thriller, którego fabuła jest niecodzienna. Życie w trójkącie może być bardzo trudne. Z jednej strony przyjaciółka z drugiej kochanek. Nic o sobie nie wiedzą, ale każde z nich zna swoją. Żona i mąż, którzy tworzą dziwny związek. Adele kobieta, która kocha swojego męża miłością zachłanną. Nie pozwala żadnej kobiecie zbliżyć się do Davida na krok. David ceniony lekarz udaje kogoś kim nie jest. Trzecią osobą z dziwnego trójkąta jest Louise. Louise jest nową sekretarką Davida. Zafascynowana jest swoim szefem choć wie dobrze, że ma on żonę. Louise po ciężkim rozwodzie, nie wiedziała, że mężczyzna może jej jeszcze tak ...
0
"Ocal mnie" Lisa Scottoline
Powiem z przykrością, że ta powieść pani Lisy średni mi się podobała. Czekałam na jakieś wow, ale nic takiego nie było. Za długa, zbyt powolnie tocząca się akcja miejscami stojąca w miejscu. Ma dużo pozytywnych opinii, ale mnie trochę rozczarowała. Lis Scottoline jest porównywana z Jodi Picoult dla mnie jednak te autorki bardzo się różnią stylem pisania. Jodi zdecydowanie wygrywa. Powieść "Cicho sza" bardzo mnie zachwyciła więc liczę na to, że inne powieści pani Lisy, które może kiedyś trafia w moje ręce okażą się dobrym wyborem. Rose McKenna jest matką na pełnym etacie. Jej córka Melly jest jej oczkiem w ...
0
Mali ludzie zabiegają o prestiż, wielcy go mają
  W listopadzie 2008, gdy jeszcze byłem czynnym nauczycielem napisałem tekst, który moim zdaniem jest ponad czasowy. Upadek autorytetów jest dzisiaj zjawiskiem na tyle powszechnym i obezwładniającym, że warto odświeżyć niegdysiejsze tezy i zastanowić się na nowo zarówno nad przyczynami tego zjawiska jak i nad jego ewentualnymi skutkami. Zapraszam do wędrówki szlakiem moich obaw.28 listopada 2008Autorytet, prestiż – to wielkie wartości, a więc i trudne do osiągnięcia. Wiele robimy, aby go pozyskać. Są jednak tacy, którzy robią jeszcze więcej, aby pozbawić go konkurentów i poprawić swoje szanse. Działa tu zasada: W plemieniu ślepców, jednooki staje się wodzem. Co ...
3
 Dobry staruszek na zapiecku
Witam Kilka dni temu napisałem, że seniorzy są wysoko cenieni w niektórych kręgach społecznych, jako wdzięczny materiał do osiągania wymiernych, zawodowych sukcesów i idąc dalej - karier, bo skuteczny funkcjonariusz - to dobry funkcjonariusz, a owce są po to, żeby je strzyc. No i dobrze, tak było i będzie. Kołowrotek życia sprawi, że dzisiejsi postrzygacze też kiedyś będą sami baranami pod nożyce i nóż. Ale tak z innej strony, dla równowagi, a może przeciwwagi - nie brakuje też środowisk, w których senior nie bardzo mile jest widziany, a wręcz jest zawadą i - prosto mówiąc - zakałą, którą tylko ...
1
Domowe sposoby na łagodzenie objawów alergii
Nadeszła wiosna a wraz z nią cała paleta alergii. Jak sobie z nimi radzić w domowy sposób? Jak rozpoznać objawy tej dżumy XXI wieku? Katar, senność, łzawienie oczu, świszczący oddech to najczęstsze objawy alergii wiosennych. Za chwilę prawdziwa, ciepła wiosna zawita do naszego kraju, a sezonowe alergie często nie pozwalają nam cieszyć się nią w pełni. Najczęściej przy alergiach podaje się leki antyhistaminowe (na receptę lub wydawane bez recepty). Ich działanie zwykle polega na blokowaniu objawów, czasem powodując uciążliwe skutki uboczne, takiej jak nadmierna senność, bóle głowy czy brak apetytu, i tak naprawdę ...
6
O szyby deszcz dzwoni....
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny.... Leopold Staff Po raz pierwszy w tym pokoju obudził ją deszcz mocno bijący w szyby. To będzie pierwsza jesień, która spędzi przy takim dźwięku. Pokój był pokojem dzieci. Dorosły, wyprowadziły się. Prawidłowo. Tak być powinno. Została sama, z suczką, w mieszkaniu, które zawsze było za ciasne dla trojga. Teraz jest nareszcie odpowiednie. W deszczowym pokoju dzieci teraz jest sypialnia i jej własny bałagan. Usunęła tapczanik córki. Śpi na łóżku syna. Kupiła używane biurko. Postawiła na nie laptop. Do szuflady i na półki położyła swoje notatki.W rogu stanął stary fotel, na którym od sześciu lat ...
3