+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Od Druha do smartfona
WidzianezEkwadoru

Good job

6

Od Druha do smartfona

Podróże to dobry czas na obserwacje. Zmiany jakie następują wokół nas zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach są tak niesamowite, że prawdę mówiąc nie zdajemy sobie z nich sprawy. Przywykliśmy do tego co mamy dzisiaj a co było kiedyś to jakieś zamierzchłe wspomnienie. W trakcie ostatniej podróży ogarnęły mnie wspominania fotograficzne. Nie z powodu zdjęć lecz z powodu sprzętu. Pamietam mój pierwszy aparat fotograficzny z harcerska zwany Druhem. Dostałem go gdzieś w okolicach komunii. Niestety nigdy nie udało mi się zgłębić jego działania bo sposób zakładania filmu do niego, aczkolwiek nie skomplikowany, wymagał kompletnej ciemności. Próba założenia jego w innych warunkach zawsze kończyła się prześwietleniem filmu. Nie było wtedy żadnych kaset, z których wystawała końcówka perforowana na brzegach. Trzeba było sporo tego filmu nakręcić żeby się trzymał. Nigdy nie udało mi się opanować tego wszystkiego trwoniąc pieniądze na filmy, które do tanich nie należały. W tamtych czasach legitymacje szkolne też nie były z plastiku lecz ze specjalnego druku papierowego oczywiście ze zdjęciem delikwenta. Ta fotka miała to do siebie, że wymienialiśmy się nią miedzy kumplami i koleżankami z klasy, trzeba było więc mieć kilkanaście kopii. Dużo potem zostałem właścicielem Kijewa. Zupełnie inna bajka. Filmy do niego były małoobrazkowe i sposób ich zakładania o wiele prostszy. Można je było kupić o rożnej czułości im większy jej wskaźnik tym większe dawał gwarancje na dobre zdjęcie. Sam aparat wymagał tez trochę ustawiania bo ostrość trzeba było zawsze nastawić kręcąc obiektywem. Filmy do tanich nie należały zatem każde zdjęcie należało zaplanować bo można ich było zrobić tylko trzydzieści sześć. Ci co mieli powiększalniki w domu mogli kontynuować zabawę w fotografa na własny rachunek w przeciwnym wypadku kaseta szła do wywołania i na rożnego rodzaju rozmiarze papieru fotograficznego otrzymywaliśmy upragnione pamiątki z wakacji. Potem robiło się kolejne kopie dla rodziny czy znajomych, którzy znaleźli się na fotce. Przy okazji spotkań towarzyskich oglądaliśmy swoje produkcje, które zapełniały coraz to większą ilość albumów. Z czasem pojawiły się aparaty cyfrowe, które nie używały już filmów lecz specjalną kartę cyfrową. Na początku mogła ona pomieścić kilkanaście zdjeć, które przeładowywało się na komputer a kartę można było użyć ponownie. Z czasem na karcie mieściło się juz kilkaset zdjeć a koszt samej karty pozwalał na trzymanie zdjeć na jednej i zakup kolejnej. Skończył się czas albumów bo ich role przejął komputer ze swoim dyskiem, na którym można było zmieścić tysiące fotek. Kiedy wydawało się, że doszliśmy już do końca drogi ktoś wkomponował aparat w telefon. I tym razem początkowo na pare zdjeć. Popularność tej metody doprowadziła do dzisiejszych smartfonów, które zasadniczo nie są juz żadnymi telefonami lecz małymi przenośnymi komputerami z tysiącami zdjeć z każdej okazji i bez okazji. W trakcie mojej ostatniej podróży niemal każdy pasażer miał w rękach to cacko oglądając zdjęcia, grając w karty czy inne zabawy załadowane na nim dla naszej przyjemności. Tysiące aplikacji, które ułatwiają codzienne życie spowodowało, że bez smartfona nie potrafimy funkcjonować. Aparat fotograficzny, który stał się jego nieodłączną częścią to cyfrowa maszyna, która sama wszystko ustawia trzeba tylko nacisnąć guzik i po wszystkim. Kiedyś zdjęcie to z papieru było wspaniałą pamiątką być może dlatego, że nikt nie robił ich w tysiące. Dzisiaj maszerują dwie osoby i trzaskają te fotki bez opamiętania co zapewne powoduje, że nie mają one tej samej siły wspomnienia co kiedysiejsze papierowe zdjęcia. W trakcie mojej podróży do Machu Picchu nic mnie bardziej nie denerwowało niż ludzie ze swoimi smartfonami.

Adres URL:

Od Druha do smartfona
Podróże to dobry czas na obserwacje. Zmiany jakie następują wokół nas zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach są tak niesamowite, że prawdę mówiąc nie zdajemy sobie z nich sprawy. Przywykliśmy do tego co mamy dzisiaj a co było kiedyś to jakieś zamierzchłe wspomnienie. W trakcie ostatniej podróży ogarnęły mnie wspominania fotograficzne. Nie z powodu zdjęć lecz z powodu sprzętu. Pamietam mój pierwszy aparat fotograficzny z harcerska zwany Druhem. Dostałem go gdzieś w okolicach komunii. Niestety nigdy nie udało mi się zgłębić jego działania bo sposób zakładania filmu do niego, aczkolwiek nie skomplikowany, wymagał kompletnej ciemności. Próba założenia jego ...
6
Graffiti
Uwielbiam graffiti jako formę sztuki i jako formę przekazu informacji, nastrojów, emocji, wyobraźni. Najbardziej pasjonuje się Street Art-em. Bardzo mnie ciekawią również szablony i „dialog z miastem" a do zabawnych i pozytywnych form zmieniania przestrzeni publicznej zaliczam Knit Graffiti. Według autorów Polski Street Art, cześć 2, Między Anarchią i Galerią graffiti jest jednocześnie sztuką i wandalizmem, choć sami grafficiarze niechętnym okiem patrzą na traktowanie ich działalności w kategoriach artystycznych. Wolą spostrzegać siebie jako rodzaj miejskich Ninja, agentów chaosu. Nazywanie ich wandalami przyjmują jako miły dla ucha komplement. Myślę, że być może uda się spojrzeć na temat graffiti również innym okiem..... Do napisania ...
0
Fotograf śmierci, wychodzący naprzeciw ....
Fotograf śmierci, wychodzący naprzeciw zapotrzebowaniu świata na umieranie   Obejrzałam właśnie film "Bractwo Bang, Bang" o fotografach - dziennikarzach wysyłanych na tereny ogarnięte walkami, tym razem do Afryki walczącej z apartheidem w latach 90 - ch. Film oparty na faktach. Dwóch z tych fotografów za swoje zdjęcia otrzymało nagrodę Pulitzera.Kiedy jednego z nich na konferencji prasowej zapytano :"czy wie co dalej stało się z tą dziewczynką widoczną na zdjęciu, do której podchodził sęp?", nie umiał nic odpowiedzieć. No bo co miał odpowiedzieć, skoro ani jej nie pomógł od razu ani potem nie zainteresował się jej losem. Tłumaczył się tylko bezradnie, ...
0
Nie taki anioł piękny jak go photoshop
 Nie taki anioł piękny jak go photoshop'y malują, czyli moda na bycie pięknym i młodym  Z okładek kolorowych czasopism, z reklam na billboardach, zalotnie patrzą gładkie kobiece twarze i w sercach milionów młodych (i nie tylko) kobiet rozbudzają chęć wyglądania tak jak one. I zaczyna się pogoń za nienagannym wyglądem, a potem rozpacz że to nie takie proste i tanie.  Patrząc na te wszystkie zdjęcia zapomina się o jednym najważniejszym, że zanim takie zdjęcie "pójdzie w tzw. świat" pracuje nad nim sztab ludzi, a wcześniej wielu wizażystów, by postać ze zdjęcia wyglądała tak a nie inaczej. Wystarczy zajrzeć za kulisy ...
1
więcej

Komentarze

tatul
Tak było i tak jest.
Podobno Japończycy słyną ze stosowanej zasady: Rób jak najwięcej zdjęć a w domu się zastanowisz co oglądałeś.
Ja mam już chyba ósmy aparat, w tym kilka kompaktów, które ktoś nazwał "Idiot camera".
Albumów kilkanaście i dziesiątki tysięcy zdjęć, którymi obdarowuję znajomych i cieszę oko rodziny. Mój szwagier nie interesuje się tą dziedziną, a nawet nie okazuje zainteresowania zdjęciami z rodzinnych imprez. Średnio wychodzi więc bardziej łaskawie.
Taaakie czasy
#tatul - Zgłoś nadużycie 1 0
WidzianezEkwadoru
Ja trochę tęsknie za tymi papierowymi fotkami. Tak, tak czasy się zmieniają w każdym aspekcie naszego życia. Zdjęcie to świetna pamiątka, ktora utrwala jakieś wspomnienie. Podczas mojej wyprawy do Peru sam zrobiłem ich kilkaset. Nie pojmuje jednak tej potrzeby posiadania tysięcy selfie i w tym kontekście wpisuje się pewnie w tytuł jednej z twoich nitek: rozumiem, że nic nie rozumiem.
tatul
Pisałem kiedyś o fotografowaniu ale nie mogłem znaleźć, aż do dziś.
Oto mój punkt widzenia: http://tatulowe.blog.onet.pl/2013/01/05/624/
#tatul - Zgłoś nadużycie 0 0
WidzianezEkwadoru
Generealńie, po przeczytaniu twojego artykułu, wydaje mi się, że się zgadzamy. Lubię robić zdjęcia i mieć potem pamiątki z wypraw czy imprez. Nie pojmuje jednak tej manii posiadania selfie, ze sklepu, z ulicy, na dachu, z WC (przesadzam) ale ile ludziom potrzba fotek samego siebie aby poczuli się dowartościowani?
tatul
Coś w tym jest. Selfie nie tylko sobie na tle zabytku, ale i ze znanymi jak np.prezydent, gwiazdy i gwiazdeczki .
Nowe czasy
#tatul - Zgłoś nadużycie 0 0
WidzianezEkwadoru
I niech sobie robią te swoje selfie ale jesli schodzisz z góry wąską ścieżką bez możliwości mijania a przed tobą co chwile zatrzymuje się pare osób bo muszą koniecznie mieć jeszcze jedno zdjęcie samych siebie to to jest dość denerwujące. Na szczęście to zdarzyło nam się ostatnio tylko raz.
Narcyzm w wydaniu współczesnym.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Banshee - sezon 1 (2013)
Do małego miasteczka Banshee w Pensylwanii przybywa zwolniony warunkowo złodziej i oszust. W wyniku splotu niespodziewanych okoliczności przybiera tożsamość nowego szeryfa sennego miasteczka Banshee, w okoli zamieszkanej przez amiszów. Były więzień przyjmuje też nowe nazwisko Lucas Hood. Do miasteczka trafia w poszukiwaniu swojej byłej kochanki i wspólniczki Any, którą ostatni raz widział 15 lat temu. Po zuchwałej kradzieży klejnotów oddał się sam w ręce policji, aby ocalić kobietę przed więzieniem. Teraz Ana mieszka w Banshee pod przybranym imieniem Carrie i jest żoną prokuratora oraz matką dwójki dzieci. Kobieta boi się, że Lucas może zakłócić jej poukładane życie i ...
0
Odkryto wina sprzed 4 tys. lat!
Piwniczkę z winem sprzed prawie czterech tys. lat odkryli archeolodzy pracujący w Izraelu. Jest to najstarsze tego typu znalezisko z terenu Bliskiego Wschodu – informuje serwis ScienceDaily.Piwniczka sprzed 3.7 tys. lat zawiera 40 dzbanów, z których każdy mógł pomieścić 50 litrów ciężkiego, słodkawego wina. Odkryto ją w ruinach pałacu kananejskiego w Tel Kabri na północy Izraela. Analiza biochemiczna wykazała, że na ściankach dzbanów znajdują się resztki kwasu winowego i syryngowego, jak również substancje, które mogły występować w innych składnikach wina, takich jak miód, mięta, kora cynamonowa, jagody jałowca czy żywica. Kananejskie wino przypomina składem wina lecznicze używane w starożytnym ...
0
Albo  pomijają,  albo  bagatelizują.
2015.05.30„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Albo pomijają, albo bagatelizują.W dniu 29.05.2015 r około godziny 12-ej w pałacu w Wilanowie prezydent elekt Pan Andrzej Duda odebrał z rąk PKW (Państwowej Komisji Wyborczej) akt wyboru na prezydenta RP.W uroczystościach pomimo zaproszenia nie wzięli udziału: pełniący jeszcze funkcję prezydenta RP Pan bronisław komorowski oraz marszałek sejmu Pan radosław sikorski i marszałek senatu Pan bogdan borusewicz.Pewnie byli zajęci walką o wolność.Zanim odniosę się do tego faktu, krótka informacja:Nie głosowałem na tych Panów. Ani Pan Andrzej Duda (PiS). ...
0
Czynnik ludzki
Mój zbiór filmów rozrasta się w tempie przyspieszonym. W dobie cyfryzacji tworzenie filmów zdaje się byś mniej skomplikowane toteż każdego tygodnia na rynku pojawia się kilka nowych tytułów. Przy zakupie zwykle kieruje się obsadą i jeśli gra jeden z, według mnie, uznanych aktorów to na ogół taki film staje się moja własnością. Lubię Toma Hanksa zatem nie miałem problemu z podjęciem decyzji z zakupem "Sully" jednego z ostatnich jego filmów. Wyreżyserował go Clinton Eastwood co jeszcze bardziej przemawiało za nabyciem filmu. Historia dotyczy pilota, który wylądował na rzece Hudson. Zaraz po starcie w silniki samolotu wpadła gromada ...
0
Niechciana kultura - 6   Jaśniejsz strona Warszawy
Witam  Nie, nie,  to nie będzie o naszej stolicy, zaraz po wojnie spontanicznie i przymusowo ( czy ktoś jeszcze pamięta wszechobecny haracz SFOS-u ? ) odbudowywanej wysiłkiem całego narodu, aż dzisiaj stała się jednym z najbogatszych miast w Europie. Mowa będzie o Warszawie M20, licencyjnej wrogiej ruskiej Pobiedzie, budowanej od 1951 roku ponad 20 lat, a jej podzespoły ponad 40. Już słyszę śmiech szyderczy jej przeciwników, że to jakiś Ford skopiowany przez ruskich, że przestarzały już w chwili rozpoczęcia produkcji, za ciężki, za słaby silnik i same wady.  A jednak, rzadko który samochód może się pochwalić tak długim życiem. ...
0
By  przypomnieć
2014.12.03„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Od wielu lat mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem, mianowicie: Ostatni kwartał każdego roku, a w szczególności miesiąc grudzień ujawnia brak pieniędzy w systemie lecznictwa. Dotyczy to większości placówek medycznych bez względu na ich status prawny. Co w efekcie przekłada się na znacznie utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej w czasie wzmagania się zachorowań związanych z okresem jesienno-zimowym.Po raz kolejny, by przypomnieć Państwu komu tak naprawdę zawdzięczamy ten stan rzeczy, przypomnę post wyjaśniający tą sytuację.A  zatem:W  Niemczech  w  kraju  o  ugruntowanej  i  niepodważalnej  wiedzy ...
0
Sława - kapryśna przyjaciółka?
Dziś zastanawiałam się nad istotą sławy. Chcemy jej, potrzebujemy? Czy uciekamy jak najdalej?  Wolelibyście żeby, idąc ulicą, zachować pełną anonimowość, czy może żeby podbiegano do Was po zdjęcia i autografy? To zupełnie szczere pytanie, i ciekawią mnie Wasze odpowiedzi. Więc jeśli czytasz - zostaw komentarz. Osobiście uważam, że każdy początkujący bloger, aktor, czy muzyk, kieruje się nie tylko chęcią spełnienia, ale też chęcią zaistnienia. Dopiero kiedy pniemy się coraz wyżej, zdajemy sobie sprawę, że rozpoznawalność bywa męcząca. Prócz świadomości, że jesteśmy uwielbiani, naśladowani, że stajemy się czyimś idolem, pozostaje też druga strona medalu - dziwne pytania w wywiadach, wierne grono hejterskie, ...
6
Makaron z kurczakiem i szpinakiem
Składniki, 2 porcje: • 150 g makaronu tagliatelle (lub pappardelle) • 50 g szpinaku, oderwane łodyżki • 1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia • 1 pojedyncza pierś kurczaka, pokrojona w paseczki • 1 ząbek czosnku, posiekany • 2 łyżki posiekanych liści świeżego estragonu • 1/2 filiżanki płynnej śmietanki do sosów 18 % lub 12%Dodatki:oliwa z oliwek extra virgin, sól morska, świeżo zmielony czarny pieprz, 2 ...
3
Bunt
Tytuł adekwatny, do tego co zrobił pewien mój kolega. Oczywiście zbieżność nazwisk jest przypadkowa, gdyż podobne sytuacje zdarzają się, powiedzmy czasami w różnych środowiskach. Pierwszy bunt jaki pamiętam zdarzył mi się jak byłem nastolatkiem. Później różnie to bywało. No ale to nie o mnie. No więc ten mój kolega się zbuntował w . domu. Z uwagi, że jego połowica jest, powiedzmy sobie, dominująca w związku. I to zarówno charakterem, posturą, no i wszystkim innym. Taki samiec alfa w spódnicy. Ten mój kolega nie przewidział do końca skutków swojego buntu. Po prostu pewnego razu powiedział dość. No bo do tej ...
0
Mój niezłomny podziw dla prezydenta (3)
08 listopada 2015 PAD konsekwentnie realizuje posłannictwo wynikające z symbolicznego testamentu, jaki pozostawił po sobie Prezydent Tysiąclecia Lech Kaczyński. W Bukareszcie nie omieszkał przypomnieć całemu światu o powinnościach, jakie ma ten świat i NATO, a USA w szczególności, wobec byłych krajów satelickich ZSRR. Wprawdzie to naśladowanie ś.p. prezydenta nie było już takim pójściem na całość, jak jego niegdysiejszy nocny rajd na granicy konfliktu Gruzji z Rosją, ale zawsze to coś. Styl to człowiek. Podziwiać także trzeba odwagę PAD-a, gdy odmawia tego wyjazdu na Maltę, gdzie szefowie państw chcą pogadać sobie o tych imigrantach z Południa, a może nawet ich sobie pooglądać. ...
0
"Siostry" Claire Douglas
Dziś o thrillerze psychologicznym. Mocny, zawikłany, do samego końca nie wiadomo kto kłamie a kto mówi prawdę. Coś na miarę "Dziewczyny z pociągu". Abi zmaga się z obwinianiem o śmierć swojej siostry bliźniaczki Lucy. Wracając z imprezy , po której Abi wyszła zdenerwowana traci panowanie nad kierownicą. Dochodzi do wypadku, w którym ginie Lucy. Abi popada z tego powodu w depresję. Wszędzie widzi Lucy, nie panuje nad emocjami i uczuciami, bierze leki antydepresyjne. Nie może wybaczyć sobie, że zabija swoją bliźniaczkę. Kiedy poznaje Beatrice szybko sie z nią zaprzyjaźnia i myśli, że jej życie zmieni się na lepsze. Bea jest ...
0
25 ciekawostek, które warto wiedzieć o tygrysach
Gdyby zapytać przeciętnego człowieka o króla zwierząt, odpowiedziałby zapewne, że jest nim lew. Jest wielki i ma wspaniałą grzywę, przypominającą koronę. Tymczasem jest ktoś jeszcze, większy i silniejszy, choć stojący jakby na uboczu. Prawdziwy król...   Tygrys   1. Tygrysy polują najczęściej rano oraz wieczorem. Z tego też względu źrenice tygrysa, w przeciwieństwie do źrenic naszych domowych psotników, są okrągłe.   2. Mimo tego, że nie są zbyt dobrze przystosowane do polowania późną porą, ich wzrok radzi sobie nocą ok. 6 razy lepiej od ludzkiego.   3. ...
5