+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Cudem wyparowało z banku pół miliona. Zauważono po miesiącu
alstacy
#alstacy
2015-02-07

Good job

6

Cudem wyparowało z banku pół miliona. Zauważono po miesiącu

 

"Bank stwierdził zniknięcie pieniędzy dopiero wtedy, kiedy gotówka miała zostać przelana na konta" - mówi prokurator. Policja dostała zgłoszenie o tym po blisko miesiącu.

Minęły czasy pewności naszych oszczędności w bankach. Minęły w tym sensie, że dziś są nowoczesne sposoby dobierania się do kasy banków, bez wybijania okien, wyłamywania drzwi czy zamków. Zbyteczne jest też podkopywanie się tunelami lub przebijanie ścian po to, aby dostać się do skarbca i zgarnąć większe miliony... Działają dla tych potrzeb m.in. kopiarki kodów dostępu do kont bankowych i różne inne metody internetowe.

Oto finezyjny przypadek chwycenia pokaźnej bankowej gotówki bez hałasu w woj. lubuskim. Sprytny złodziej, bo zamaskowany, wszedł do jednej z placówek PKO BP. Wszedł tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Miał zapewne - gościu w masce - wysoki deficyt w kieszeni, więc żeby zdobyć lekkiego "grosza" na polską szynkę świąteczną, opracował plan działania, po czym wziął azymut na placówkę PKO BP w Gorzowie Wielkopolskim. W tajemniczy sposób wkroczył do jej wnętrza. Ukradł około 500 tysięcy złotych, równie tajemniczo, gdyż blisko przez miesiąc nikt nie zauważył kradzieży.

Dziś wiadomo, iż ta bulwersująca i zadziwiająca historia kradzieży, rozegrała się między godziną 5. a 6. rano, prawdopodobnie w dniach 22-24 grudnia 2014 roku. Mężczyzna w masce znał być może "kody dostępu do systemu alarmowego", więc bez problemu zbyteczny hałas wyłączył. Potem już spokojnie podszedł do wrzutni, wyjął z niej pół miliona złotych, ponownie włączył alarm i jakby nigdy nic, wyszedł z banku.

Teraz Gorzowska policja, prokuratura, jak również dyrekcja PKO BP, mają pełne ręce roboty, bowiem złodzieja trzeba złapać, pieniądze odzyskać, no i ponownie odzyskać zaufanie klientów do takiego banku. Problem w tym, że policja dostała zgłoszenie o zniknięciu pieniędzy z bankowej wrzutni, dopiero 18 stycznia 2015 roku.

- Bank stwierdził zniknięcie pieniędzy dopiero wtedy, kiedy gotówka miała zostać przelana na konta - powiedział TVN24 prokurator Dariusz Domarecki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, która – wspólnie z policją - prowadzi intensywne śledztwo w tej sprawie.

Łatwiej niż w Gorzowie może mieć policja w północnych Indiach, poszukująca złodziei, którzy też świetnie okradli bank, ale dostali się do skarbca przez równie świetnie wykopany 40-metrowy tunel. Rabusie hinduscy ukradli pieniądze, biżuterię i inne wartościowe przedmioty. Straty Punjab National Bank – jednego z czterech największych banków hinduskich - oszacowano na setki tysięcy dolarów. Zdaniem hinduskich mediów, rabusie byli zainspirowani działaniem, dzięki popularnemu bollywoodzkiemu filmowi akcji "Dhoom", który prezentował podobny rozbój.

Skąd wiadomo, jak zniknęły pieniądze z banku w Gorzowie? Przebieg kradzieży policja ustaliła po odczytaniu zapisów bankowego monitoringu. Niestety, bankowy monitoring nie chciał pomóc w ustaleniu tożsamości i wizerunku sprytnego złodzieja. Może inne sposoby dochodzenia do sedna sprawy w tym pomogą?

Śledczy muszą jeszcze dokładnie sprawdzić, kto mógł poznać i jakim sposobem, kody dostępu do systemu alarmowego banku. Pytania główne są dwa: Czy przekazał je pracownik, czy też może w kradzież forsy zamieszana jest firma, która instalowała urządzenia, albo serwisowała/serwisuje zabezpieczenia bankowe.

Przesłuchano w tej kwestii już kilkanaście osób, w tym pracowników firmy przewożącej pieniądze do szczecińskiego oddziału banku w Gorzowie, gdzie miały być policzone – mówi w rozmowie z TVN24 prokurator Dariusz Domarecki. Zatem śledztwo w tej sprawie ciągle trwa i potrwać może dłużej, dopóki złodziej nie trafi w ręce policji. Czy musimy już zapomnieć o starym powiedzeniu: pewne jak w banku?
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Stanisław Cybruch

.

Internetowe piękności
Często wchodzę na portale plotkarskie. Jednak bardziej niż plotki czy wyrażanie własnych opinii, interesują mnie komentarze innych czytelników. Wówczas widzę fascynujące zjawisko. Okazuje się, że w Polsce mamy mnóstwo piękności, które ukrywają się przed światem. Nie należę do osób, które twierdzą, że Polki są brzydkie. Uważam, że w każdym kraju są kobiety piękne, przeciętne oraz te mniej urodziwe. Jednak czasem, gdy czytam komentarze w internecie to dowiaduję się, że w Polsce mieszka sporo ideałów. Internetowe piękności zazwyczaj mają doskonałą cerę bez żadnych mankamentów i idealne rysy twarzy. Ich usta są pełne, ale takie nie za duże, żeby nie wyglądały zbyt ...
0
Co to jest przemoc i jakie wyróżniamy rodzaje przemocy
Jak to kiedyś ktoś mądrze powiedział, szkoła to dżungla gdzie silniejszy zjada słabszego i tak jest niestety do dzisiaj. W każdej szkole istnieje bowiem przemoc. Uczniowie toczą ze sobą bój gdzie silniejszy pokonuje słabszą jednostkę.Żyjąc w ten sposób wytworzyli dwa oddzielne fronty: można chyba śmiało powiedzieć ze są to prześladowcy i prześladowani.Słowo przemoc według portalu Wikipedia to: wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby pomimo braku przyzwolenia tej osoby na taki wpływ, przy czym wyróżnia się dwa zjawiska: przemoc fizyczną i przemoc psychiczną. Według WHO, o uznaniu danego przypadku użycia siły lub władzy, lub groźby ...
0
Prawo i stróże prawa
Czy pamiętacie jeszcze samochody marki Warszawa z nadrukiem MO? Taki skrót od Milicja Obywatelska, który wraz z pojawieniem się Fiatów zlikwidowano i zastąpiono go prostszym i łatwiejszym do zapamiętania napisem Milicja. Nazwa tej jednostki utrzymała się do odzyskania tak zwanej niepodległości by wraz z upadającym systemem zastąpić ją o wiele dumniejszym i poważniejszym określeniem Policja. Milicja bowiem była zła bo reprezentowała złe prawo, narzucone nam przez sprawujących w owym czasie komunistów. Po transformacji wycięto w pień milicjantów i zaczęto budować nową, lepszą i dobrą Policję. Już sama nazwa zbliżała nas do cywilizowanego zachodu i napawała do dumy, ...
3
Ołowiany szogun
Patrząc na naszego Szoguna czyli ministra od obronności przypomina mi się piosenka o małym chłopcu co to chciał być żołnierzem. Miał on ołowiane wojsko i wyprawiał z nim co mu się podobało. Nasz Hetman Wielki Koronny tez żyje w jakimś iluzorycznej przestrzeni , z której nawet Król Polski Jarosław Ponury nie może go wydostać sam coraz głębiej zapadając się w owym świecie. A w nim istnieją tylko trzy podmioty poza naszym ukochanym krajem: Królestwo Dobra czyli kraj za wielka wodą, Królestwo Zła czyli stepy na wschodzie i Diabeł Wcielony czyli przewodniczący Rady Europejskiej. Nie pojmuje z jakich ...
4
Loving Music 17 - 2
Led Zeppelin – „Kashmir" (2007) LIVE!   ...
0
Loving Music 17 - 1
Led Zeppelin – „Kashmir" (1979) LIVE! Po odrobinie jazzu, wracamy do rocka. W jednym z wcześniejszych wpisów przedstawiłem słynny standard „Stairway To Heaven" w wersji grupy Heart i chóru. Teraz czas na prawdziwy Led Zeppelin. Posłuchajcie dwóch wersji wspaniałej kompozycji „Kashmir". W tym wpisie wersja koncertowa z 1979 roku z Knebworth w oryginalnym składzie z Johnem Bonhamem na perkusji. W następnym wpisie wykonanie z wielkiego Led Zeppelin Reunion z 10 grudnia 2007. Zmarłego ojca zastąpił na bębnach syn Jason Bonham. ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Polska referendum stoi
Nasz nowy prezydent przypomniał o swoim istnieniu i postanowił zarządzić następne referendum. Początkowo delegowania na premiera i jej partia chcieli dołożyć te swoje trzy pytania do referendum zarządzonego przez Bronisława Komorowskiego ale nic na tym polu nie wskórali. Byłbym nawet skłonny oskarżać Platformę o złośliwość ale jesli się weźmie pod uwagę, że senatorowie PiS-u opuścili demonstracyjnie głosowanie nad referendum poprzedniego prezydenta to w tych okolicznościach domaganie się jego rozszerzenia graniczy ze swego rodzaju bezczelnością. Próbowali jak mogli dopisać te trzy pytania ale nie dało rady z wielu powodów. Jesli nawet przyjąć, że Bronisław Komorowski zarządził referendum pod ...
4
"Wszystkie kolory nieba" Krystyna Mirek
Druga część losów Igi, Wiktora i Oliwera. Również wyzwala pozytywne emocje, nie da się nie lubić bohaterów i ich rozterek. Pełna optymizmu, cennych rad i życia na swoich warunkach. Iga w końcu przestała bronić się przed miłością. Wszystkie znaki na niebie mówiły, że bogaty mężczyzna pochodzący z innego świata niż jej nie jest dla niej. Iga postanowiła, że posłucha głosu serca i będzie szczęśliwa z ukochanym mężczyzną. Droga do jej szczęścia będzie jednak stawiała liczne kłody pod ich nogi. Wymagająca teściowa, brak aprobaty zespołu, z którym pracuje w restauracji i ciągle problemy z ojcem pijakiem. Wszyscy ciągle czegoś od niej ...
0
"Siostry" Agnieszka Krawczyk
To pierwszy tom z serii Czary Codzienności. Bardzo lubię książki, w których oprócz dobrze napisanego tekstu znajdujemy mocne oddziaływanie na wyobraźnie. Pani Agnieszka potrafi stworzyć bardzo piękny, ciepły krajobraz, bogate opisy przyrody i to wszystko razem wzięte tworzy świetną powieść. Agata Niemierska miała szczęśliwy dom. Ojciec wychowywał ją wraz ze swoją nową żoną i przybraną córką Danielą. Matka Agaty zostawiła ją i nigdy już nie pojawiła się w jej życiu a ojciec ułożył sobie życie od nowa. Agacie niczego nie brakowało, no może tylko tego,że nie miała biologicznej matki. W szkole kłamała, że jej matka umarła kiedy dzieci ją wypytywały. ...
0
Monako
W znanym kurorcie francuskimuśmieszek wyjrzał spod bluzkii wszystkie jachtowe wilkina chwilkę makiem zamilkli.Potem im błysnęły zębyw uśmiechu jasnym, promiennym. Czas pamięć powoli zatarł.Wspomnienie gubi się w datach.Pewnie gdzieś koło Monacowidoki dajesz rybakom.Cieszą się portowe wilki,a dla mnie nie masz już chwilki. Nie znoszę tej emigracji.Czekałaś tamtych wakacji.Nie tęsknisz chyba za krajem.Przysłałaś krótkie – zostaję.Chcę zostać Moniką Vitti!Mógłbym ci przeszkadzać przy tym. Nie jestem jak Antonioni.Nie noszę wieńca na skroni,lecz gust mam także filmowyi on mi wciska do głowyciebie i kurort francuskii mistral ...
0
Aya znaczy dusza
Juz od bardzo dawna interesuje się alternatywną medycyną. Nie jest to tylko związane z dolegliwościami jakie od czasu do czasu dokuczają. Do pewnego stopnia moje oczy otworzył holistyczny lekarz, z którym przez pewien czas się spotykałem. Twierdził on bowiem, że tradycyjna medycyna zajmuje się skutkami pomijając kompletnie przyczyny. Porównał to do naprawy samochodu, z którym coś tam się dzieje. Wymiana kolejnych części nie wiele pomaga. Bez zdiagnozowania przyczyny kolejne wymiany niewiele dadzą. Tak samo jest z naszym zdrowiem. Dużo o tym się mówi jednak tradycyjna medycyna odeszła od mądrości ludowych i dziś już z nią nie ma ...
6
Loving Music 2
Freddie King – „Ain't Nobody's Business" (1970) LIVE! Jeden z najwspanialszych gitarzystów bluesowych – Freddie King (1934-1976). W 2003 roku został umieszczony przez magazyn Rolling Stone na 25. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów wszechczasów. Inspirował takich muzyków jak Eric Clapton, Stevie Ray Vaughan, Peter Green, Jeff Healey i wielu innych. Posłuchajcie i zobaczcie cudowne, zagrane całym sercem, wykonanie „Ain't Nobody's Business". Nagranie z występu w studiu telewizyjnym w Los Angeles, z roku 1970. Freddie pyta widowni „Can you feel it?". A wy? Can you feel it :) ...
0
Parę słów na temat Cuenki
Cuenca podobnie jak Kraków znajduje się na liście dziedzictwa kultury UNESCO. Jest trzecim co do wielkości miastem w Ekwadorze i liczy mniej więcej pół miliona mieszkańców. Klimat tutaj jest dość umiarkowany ze względu na wysokość na poziomem morza. Noce mogą być dość chłodne, w dzień natomiast temperatura na ogół waha się w okolicach 20 stopni. Po powrocie do Stanów znowu w ruch poszedł internet i poszukiwania nieruchomości. Z tym, że teraz poszukiwania ograniczyły się do Cuenki. Udało nam się znaleźć parę interesujących ogłoszeń i nawiązaliśmy parę kontaktów za pomocą poczty elektronicznej. Ponownie udaliśmy się do Ekwadoru w ...
0
Spotkanie  dwóch  ukraińskich   prezydentów.
2015.04.09„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Spotkanie dwóch ukraińskich prezydentów.Oficjalnie wybranego Pana Petro Poroszenko i przebywającego na uchodźstwie (czasowo pełniącego funkcję polski prezydent) Pana Bronisława Komorowskiego.W swoim wystąpieniu dnia 09.04.2015 r. w parlamencie ukraińskim „polski" prezydent między innymi zaapelował o pojednanie narodów, Ukraińskiego i Polskiego.Tłumaczę:„Polski" prezydent Pan Bronisław Komorowski pojechał na Ukrainę, prosić Ukraińców by w ramach pojednania wybaczyli polakom wszystkie historyczne krzywdy, których od Nas Polaków doznali. By Ukraińcy wybaczyli Nam Polakom, że w ramach zaboru przez Nich naszych ziem i majątku, On (Ukraińcy) musieli wymordować minimum sto ...
0
Dla dziewczyn. Dlaczego masz problem z akceptacją ciała?
Nie od dziś wiemy i widzimy jak media pokazują w różny sposób aby ludzie się odchudzały. Najbardziej boli to dziewczyn! Tak, boli w sensie, gdy słyszą od otoczenia, że jest gruba lub przytyła parę kilo, to zaczyna się źle czuć. Z czego to wynika? Gdyby nie słyszała takich tekstów, że przytyła,  to nikt by nie mówił dziewczynie, że przytyła lub  że jest gruba.  Takie teksty na pewno wywierają presję na osobie, która jest wrażliwa i ma obsesje na punkcie wyglądu. To siedzi w głowie. Jeżeli takie osoby słyszą w telewizji o odchudzaniu, oglądając programy jak osoby zrzucają kilogramy, to ...
6
Pamięć dajemy im w darze
Pewien mój znajomy zamieścił na swojej stronie Fb sentencję ze słynnymi słowami Wisławy Szymborskiej :Umarłych wieczność dotąd trwaDokąd pamięcią się im płaci.Byłem pierwszym komentatorem tego wpisu : - Bardzo lubię ten cytat. Zaraz po moim wpisie pojawił się komentarz poetki: - Jeden z moich wierszy kończy się słowami; "Gdziekolwiek będę, wrócę na zawołanie pamięci". Kolejne komentarze zawierały na ogół pozytywne odniesienia do sentencji, jak i do ich zastosowania. Nie obyło się – jak to często bywa, bez krytycznego stwierdzenia:- Nie przepadam za Szymborską, ale natychmiast, jakby dla równowagi ukazał się wpis: - - ...
5
Najlepiej u siebie!
Zaliczona wiosna jeszcze gdzieś pobrzmiewa.Czas chwycić za wiosła. Płynąć i się nie bać.Świat nas przyzwyczaił sterować na głębię.Chce byśmy się stali orłem lub gołębiem.Flegmatyczne lato w jądrze Europyznudzone debatą, na cudze kłopotypatrzeć nam pozwala z właściwym dystansemi w tym rozluźnieniu widzieć swoją szansę.Na szczęśliwych wyspach grają w totolotka,choć o terrorystach krąży jakaś plotka,wkrótce do nas zjedzie młodzież pokojowa,a nasz, polski kibic umie się zachować.Gołąbki pokoju i "Orły do boju!"nie przeszkodzą twórcom oazy spokojuprojektować lato pod słonecznym niebem.Wiemy - wszędzie dobrze... najlepiej u siebie! ...
1
Rozmowa z Kubusiem
Dawno, dawno temu... Kuba jest ośmiolatkiem. Synem naszych kuzynów, Magdaleny i Kazka. Mieszka w Krakowie i tam uczęszczał do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne, a teraz będzie w drugiej klasie. Przyjechał na wakacje do swojej prababci Anny. Od tygodnia przychodzi z nią lub sam do naszej Mamy, aby poćwiczyć słówka z angielskiego. Wiadomo wakacje – wakacjami, a słówka ulatują z główki zajętej tysiącem innych, nie mniej ważnych problemów. Mama Kuby, Magda jest w ciąży i to w podobnym jej zaawansowaniu co nasza Ania – matka chrzestna Kuby. Gdy w ubiegłą niedzielę siedzieliśmy przy naszym kamiennym stole, przy herbatce, Kuba nawiązał ...
0