+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Jak umiesz liczyć, to licz na siebie...
czeslaw_brudek
#czeslaw_brudek
2016-08-07

Good job

6

Jak umiesz liczyć, to licz na siebie...

O, dzień dobry pani. Jak dawno pani nie widziałam. Co słychać? Tak się zwykle zaczyna rozmowa pomiędzy znajomymi, a później? Później, to już zależnie od stopnie poufałości, otwartości słuchacza, czy też zażyłości możemy dowiedzieć się sporo o zdrowiu, a zatem i o służbie zdrowia, o dzieciach, o pogodzie, o innych ludziach ... Różnie.
   Ostatnio byłem świadkiem takiego spotkania dwóch znajomych pań, które skupiły się nad oceną jakości miejscowej służby zdrowia. Po wstępnym omówieniu stanu własnego zdrowia jedna z pań zapytała: 

- Niech pani powie jak tu się leczyć? – Ja przez całe życie unikałam lekarzy, a teraz gdy już nie ma przeproś i wybrałam się do lekarza, to pani doktor nawet na mnie nie spojrzała. Zadawała pytania patrząc w komputer i coś tam wpisywała . Nawet nie zbadała mi pulsu, ani tętna. Nie zaprosiła, aby usiąść mimo, że krzesło dla pacjenta stało przed jej biurkiem i stałam jak głupia. Gdy jej powiedziałam jakie leki biorę, to ona ostro: – I tym się pani truje? Odpowiedziałam, że przecież nie sama sobie te leki wybrałam tylko lekarz mi je przepisał. No już nie wiem gdzie się udać, bo następny może potraktować mnie tak samo. A gdzie się pani leczy – spytała. Odpowiedź była podobna, bo i doświadczenia takie same, a i dolegliwości typowe dla osób w podobnym wieku. Najważniejsze w tej wypowiedzi było wskazanie lekarza budzącego zaufanie, który może pomóc, a i traktowanie pacjentów jest tam zupełnie inne. – A jak się do niego dostać, bo teraz terminy, kolejki, a ja sama nie mogę się przemieszczać i musi mnie ktoś podwozić. - Prywatna wizyta na początek, a później już on panią pokieruje, tak będzie dla pani najlepiej – odpowiedziała druga pani. Ponieważ zanosiło się na dłuższą rozmowę, to pożegnałem znajome panie i wróciłem do domu. Pozostałem jednak z przeświadczeniem, że ja postępowałem podobnie, bo w książeczce zdrowia wystawionej w 1970 roku miałem chyba trzy strony wpisów, głównie od chirurgów, bo skaleczenia, złamania, zwichnięcia itp. przygody każdemu się zdarzyć mogą. I co? Otrzymam jakąś premię z tego tytułu? Jakiś bonus w postaci łatwiejszego dostępu mi się należy? Sam sobie jesteś winien Grzegorzu Dyndało – mawia moja znajoma. I ma rację. Teraz, gdy coś szwankuje, to pozostają właściwie tylko prywatne wizyty i sporadycznie publiczna służba zdrowia. Czy podołamy wydatkom związanym z utrzymaniem się przy jako takim zdrowiu i sprawności? Pacjencie ulecz się sam! Dbaj o siebie, stosuj się do zasad profilaktyki zdrowotnej, bo będzie coraz gorzej...

I jeszcze jedno. Rób co tylko możliwe, aby w chorobie nie zostać sam. Czy w domu, czy w szpitalu trzeba mieć kogoś, kto pozałatwia co trzeba, pocieszy, pomoże, bo jak nie ...

Adres URL:

"Nawiedzony" James Herbert
Na okładce książki widnieje napis powieść grozy. Po przeczytaniu mogę potwierdzić, że jest to prawda. Momentami była dla mnie przerażająca i odrażająca. Nie bardzo lubię temat duchów w lekturze, ale raz na jakiś czas mogę się pokusić. David Ash to człowiek który nie boi się wyzwań. Od lat zajmuje się sprawami, które są nie codzienne i wymagają zaangażowania różnych zmysłów, talentu i inteligencji. Są to sprawy trudne, które nie mają normalnego wytłumaczenia zazwyczaj zjawiska nadprzyrodzone. Tym razem Ash otrzymuje list o starszej pani, która twierdzi, że jej dom jest nawiedzony przez duchy. Prosi go o pomoc a Ash przyjmuje wyzwanie. ...
0
Czas na finał najlepszej ligi świata
Odkąd tylko nasza rodzima piłkarska ekstraklasa rozgrywana jest systemem ESA 37 gdzie po 30 kolejkach następuje podział punktów oraz na grupy mistrzowską i spadkową toczy się dyskusja na temat jego słuszności. Ja po raz kolejny mówię temu systemowi głośne tak.Jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym zakończony niedawno sezon zasadniczy . Ten pokazał dobitnie paradoksalną rzecz. Otóż pojedyncze mecze liczą się jeszcze bardziej niż kiedyś, co znacznie minimalizuję ilość gier o nic. Przekonało się o tym Zagłębie Lubin , które w 2017 roku wygrało tylko raz co kosztowało zespół z dolnego Śląska wydawało by się pewnego miejsca w górnej ...
2
"Płótno" Agata Kołakowska
Sympatyczna, miła i lekka książeczka na te jeszcze mroźne wieczory. Nina to młoda, początkująca malarka, która realizuje swoją pasję i marzenia. Po studiach ASP skończonych ku niezadowoleniu taty wolny czas poświęca na malowaniu obrazów. Razem z Michałem tworzą zgrany duet. On ma wolny zawód a ona spełnia się w tym co robi. Michał oświadcza się Ninie, ale jej tata znowu nie patrzy przychylnie na wybranka córki. Nina mimo braki jego aprobaty odważnie dąży do wyznaczonych sobie celów. Dwa obrazy Niny zostają sprzedane i wszystko idzie w dobrym kierunku. Do czasu kiedy Nina ulega wypadkowi samochodowemu a jej ręka po przejściu ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 2
W latach sześćdziesiątych XX wieku liczba filmów katastroficznych nie przekroczyła 20 tytułów. Wśród nich znalazł się: "The Last Voyage"- opowieść o morskiej podróży liniowcem zakłóconej przez wybuch kotła parowego. W 1969 roku powstał film "Wulkan"- opowiadający autentyczną historię potężnego wybuchu wulkanu Kratakau w 1883 roku. Siłę wybuchu specjaliści określili jako zbliżoną do siły eksplozji bomby atomowej. Ciągle także powracał motyw zagłady nuklearnej. Najlepszym filmem tej dekady opowiadającym o zagładzie atomowej był brytyjski "War Game" z 1965 roku. Ten utrzymany w dokumentalnym stylu obraz opowiadał o świecie po zakończeniu wojny jądrowej. Poważne pytania stawiał także Sidney Lumet ...
0
"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska
Książka bardzo gruba a jej czytanie dużo czasu mi pochłonęło. Warto było jednak i serdecznie polecam.Ewelina długo starała się z mężem o dziecko. Próba in vitro okazała się skuteczna. Ewelina nadal pracuje, ale niebawem zamierza zrobić sobie już przerwę. Podczas wizyty u lekarza okazuje się jednak, że ich dziecko zmarło. Dla Eweliny jest to wiadomość po, której nie może już złożyć swojego życia w całość. Z mężem nie rozmawia już prawie wcale, ma do niego żal, że nie wspierał ja tak po stracie dziecka jak tego oczekiwała. Zapomina, że on też stracił dziecko i radzi sobie z tym ...
0
10 powodów by zostać mizoginem
1. Kobiety to zazwyczaj manipulatorki. Często używają różnych sposobów, począwszy od przymilania się i uwodzenia po płacz czy szantaż, by osiągnąć swój cel. 2. Wiązanie się z kobietą to zazwyczaj dla mężczyzny duży wydatek. Co gorsza służy to często zaspokajaniu kobiecej próżności, przez kupowanie im drogich prezentów itp. Jeśli zdecydowałeś się na związek bądź gotowy że ogołoci cię z kasy.  3. Kobiety często stosują podwójne standardy, zwłaszcza w relacjach damsko - męskich. Przykładem może być ich stosunek do zdrady - gdy zdradza mężczyzna to ostatni cham i świnia, podczas gdy zdradzająca kobieta "przeżywa przygodę" lub "ma niedobrego męża". 4. Jeśli wiążesz się ...
0
więcej

Komentarze

WidzianezEkwadoru
Bo z nami to niestety jest tak jak w tej fraszce: szanowne zdrowie nikt sie nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz. Kto by sobie zawracał głowę profilaktyką.
czeslaw_brudek
Na zamieszczonym plakacie jest napis: Lepiej zapobiegać niż leczyć. To takie oczywiste, a jednak jest tak, jak napisałeś. "Na coś trzeba umrzeć" - powiadają i czekają na to, że może samo przejdzie, może ziółka pomogą, albo modlitwy?
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Były takie grudnie
Były takie dni,były takie grudnie,że nadzieję śnićbyło dużo trudniej,ale był w nas gniewi rodził się sprzeciw,a swobodny śpiewznały nawet dzieci. Co się potem stało -wszyscy dobrze wiemy.Fałszywie zabrzmiało,to, co śpiewać chcemy.Nasze pierwsze skrzypcewskoczyły na dach.Na kłębek po nitcenawijał się strach. Nasze piękne chóryposzły na usługi.Niebo skryły chmury,a Jan Paweł Drugiwysoko nad nimiintonuje „Barkę".Ulice z wiernymistały się jarmarkiem. Głos nam uwiądł w krtaniachw pod smoleńskim lesie.Nasze zawołaniawe mgle echo niesie.Śmiechem odpowiadajakaś „parodina" .Długo trzeba składaćpuzzle ...
1
Co nam rok miniony dał...
Chyba każdy czyni w tych dniach takie remanenty. Co nam rok miniony dał - pytamy sami siebie? Dla mnie był to przeciętny rok, ale przecież nigdy nie jest tylko dobrze. Musi być trochę dobrze i trochę źle, bo jak jest tylko dobrze, to niedobrze – mawiał uduchowiony klasyk. Poza tym nie można stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczki aby nie być zmuszonym przechodzić pod nią zamiast śmiało i zgrabnie ją przeskoczyć zwłaszcza, że zawsze robimy to przy otwartej kurtynie.Facebook również w tych dniach stara się o swoich użytkowników. Gdy nadeszła okazja zafundowania sobie kolażu ze zdjęć przypominających o kilku najważniejszych ...
5
Grecka kolebka kultury i wspaniały turystyczny cel 2014
Grecja to róż­no­rod­ny, na­sy­co­ny pięk­ną przy­ro­dą, sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i cu­dow­nym kli­ma­tem kraj, do­kład­ne po­zna­nie jej za­ję­ło­by całe życie. Dlaczego nie zacząć od razu?! W 2013 r. Gre­cję od­wie­dzi­ło ok. 350 tys. tu­ry­stów z Pol­ski, a licz­ba ta wzro­sła w ciągu roku o 100 ty­się­cy. Gre­cja była lideremwśród kra­jów, do któ­rych Po­la­cy jeż­dżą na wy­ciecz­ki z biu­ra­mi po­dró­ży. Dzięki temu tutejsza gospodarka zarobiła w 2013 r. aż dwanaście miliardów euro. To najlepszy zarobek greckiej branży turystycznej od pięciu lat. To ko­leb­ka kul­tu­ry z naj­waż­niej­szy­mi sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i raj dla he­do­ni­stów oraz im­pre­zo­wi­czów. Można tu znaleźć wszystko, od wyspy wszystkich ...
1
Opowieści z Caldarii cz.16
Tymczasem Joachim zwrócił się do mnie.- Tak bardzo cieszę się siostro, że jesteś już bezpieczna. – uśmiechnął się lekko i pogładził mnie swoją szorstką dłonią po głowie, jak to miał w zwyczaju robić, gdy byłam mała. Zaśmiałam się, gdy przypomniałam sobie, że robił to zawsze, jak byłam smutna. – Dobrze, że znów się śmiejesz... Jak to się dokładnie stało, że przywędrowaliście aż tutaj? Śledzimy was odkąd zatrzymaliście się w tamtej osadzie...- A skąd wiedzieliście, że tam byliśmy? – zapytał zaskoczony Draco.- Wszędzie mamy swoich zwiadowców. – odparł z uśmiechem tamten. – W tym przypadku wysoko nad ...
0
List do syna na Dzień Matki
Kochany Stasiu.Dziś mój pierwszy Dzień Matki, który mogę obchodzić z perspektywy rodzicielki. Jesteś na świecie od 4 miesięcy, a dałeś mi tak Bez tytułuwiele radości, że nie sposób tego opisać. Nauczyłam się więcej, niż przez ostatnie 32 lata mojego życia.Jesteś moim budzikiem i mimo że czasami wyrywasz mnie w środku nocy z głębokiego snu, nie mam o to pretensji. Wiedz, że nie zawsze wstaję z uśmiechem na ustach, ale zawsze w pełnej gotowości, aby ukoić Twój płacz. Nie liczy się, ile razy kolejnej nocy zmusisz mnie do otwarcia powiek, ale ile razy ja będę mogła Ci pomóc. ...
0
Poziom polskiego dziennikarstwa, prawdziwym obliczem debaty
2015.05.06„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Poziom polskiego dziennikarstwa, prawdziwym obliczem debaty,Prawie wszyscy nie zostawiają suchej nitki na debacie prezydenckiej, która odbyła się w telewizji polskiej 05.05.2015 r., przy okazji celowo pomijając najważniejszy fakt, który w całości został zrealizowany i można postrzegać jako sukces, mianowicie: Prawie wszyscy uczestnicy (z wyłączeniem obecnego prezydenta RP i zarazem kandydata na to stanowisko Pana Bronisława Komorowskiego) wzięli udział w debacie. Dzięki czemu obywatele (wyborcy) mogli zobaczyć ich twarze, poznać ich poglądy, sposoby ich prezentacji (przedstawienia). I nie ważne jaki był tego poziom.Za to, w dniu ...
1
Była debata? Jaka debata? Kto wygrał? Beata!
Ostatnie dni walki o podział smakowitego tortu o nazwie POLSKA. Ktoś się ucieszy a innym powiemy Game over. Takie jest życie:    Dzisiaj kto żyw bierze dzisiaj udział w debacie na temat wczorajszej debaty. Pytania wokół tego co to właściwie było i kto wygrał zawarłem w tytule. Odpowiedzi zależą od tego kto odpowiada. Nie pierwszy raz w polskiej polityce punkt widzenia tak dokładnie zależy od punktu siedzenia. Pod wypowiedzią pana Błaszczaka może podpisać się każda ze stron pod warunkiem, że zamiennie użyje imienia Ewa lub Beata. Wypowiedź pana Jońskiego reprezentującego trzecią z kobiet w artykule nosząca nomen omen tytuł: game ...
3
21 listopada jest Światowym Dniem Życzliwośći
Obchodzimy dziś kolejne święto, które przybyło do nas przed kilku laty wraz z Walentynkami, czy Haloween wprost z zachodu. W dniu 21 listopada obchodzimy Światowy Dzień Życzliwości. Czy przyjęło się to święto wśród Polaków? Czy choć na trochę zmieniło nasze nastawienie do innych ludzi?Postanowiłem postawić to pytanie, abyśmy wspólnie dokonali zbiorowej refleksji nad naszą ŻYCZLIWOŚCIĄ.Ja uważam, że wszyscy mamy jakieś dziedziczone, systemowe obciążenie pochodzące z zamierzchłych czasów, przypieczętowane mrocznym okresem PRL-u. Kto sam na sobie doświadczył tamtego okresu, ten wie co znaczył DONOS. Wiemy też jak był podpisywany taki donos. Dla najmłodszych podam przykład takiego dziełka: ...
5
Norwegia. Kraj z portami na północy wolnymi od lodu
  Zima w tym kraju – jako najdłuższa pora roku - trwa od listopada do kwietnia. Zawsze mroźna i śnieżna, daje ogromną radość miłośnikom narciarstwa i różnych sportów zimowych. Podczas, gdy teraz w Polsce środek zimy, choć jakby przedwiośnie, na dalekiej północy Norwegii, prawdziwa zima. Zdarza się, że przychodzi tam już pod koniec września, lub w połowie października. Nagle po ciepłym lecie, w rejonach koła podbiegunowego Tromsø i Finnmark w północnej Norwegii, zaczyna niespodziewanie padać śnieg i zaczyna się nagła zima. I to tak silna, że nawierzchnie dróg są zasypane i śliskie, komunikacja autobusowa opóźniona, a samoloty koniecznie trzeba odmrażać. Tak też ...
0
IMIONA WOLNOŚCI
    Szlachetne imiona wolności!!! Wolność słowa, wolność wyboru, wolność przekonań, wiary i sumienia!!! Największy skarb człowieka, o który walczył i którego broni przez tysiąclecia rozwijającej się i postępującej cywilizacji . W czym jednak owa wolność objawia się i jak  się realizuje i czy należy jej szukać wewnątrz siebie czy też poprzez ekspozycję własnej osoby na zewnątrz, odnaleźć ją, aby wspólnie ją realizować, rozwijać i chronić z bliższymi lub dalszymi bliźnimi!    Do dalszych rozważań posłużę się cytatem nieżyjącego już arcymistrza powieści sensacyjnej – Roberta Ludluma: „We współczesnym świecie odległość mierzy się nie w milach czy kilometrach, lecz w jednostkach ...
1
Czysta krew - sezon 1 (oryg. True blood - 2008)
Amerykański serial telewizyjny nakręcony na podstawie serii powieści Charlaine Harris, The Southern Vampire Mysteries. Akcja serialu rozgrywa się w małym, fikcyjnym miasteczku Bon Temps, w stanie Luizjana, w społeczeństwie, w którym koegzystują ludzie i wampiry. Główna bohaterka Sookie Stackhouse jest telepatką i słyszy myśli innych ludzi, co bardzo utrudnia jej poznanie chłopaka, ponieważ stara się zachować swoje zdolności w tajemnicy. Gdy 173-letni wampir Bill Compton wchodzi do baru Merlotte, w którym pracuje jako kelnerka, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie słyszy jego myśli. Jest nim zafascynowana. Wampiry miały swój „coming out z trumny” dwa lata temu, ...
3
Władza jak "markotyk".
12 kwietnia to święto założenia Cuenki przez Hiszpanów. Z tej okazji odbywa się oczywiście wiele imprez. Pogoda skutecznie je jednak torpeduje. Nie tylko Cuenca ma kłopoty z nadmierną ilością opadów ale rownież spora cześć północnej części wybrzeża kraju. Choć mamy do czynienia z porą deszczowa w tej części kontynentu to jednak deszcz bije rekordy w tym roku. Ostatnie takie nasilenie miało miejsce podobno ponad trzydzieści lat temu. Pora deszczowa kończy się dopiero w maju zatem mamy jeszcze ponad miesiąc deszczowych "uciech". Codzienna deszczowa szaruga jest niewątpliwie męcząca, wiem jednak, że ten rok jest pod tym względem wyjątkowy, ...
0