+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > 13. pechowy nie tylko w piątek.
FreeWoman
#FreeWoman
2016-04-14

Good job

6

13. pechowy nie tylko w piątek.

Witam. 

Zacznę od tego, że jestem chora. Piszę o tym, ponieważ jest to ważne w tym akurat artykule. Na szczęście nic groźnego, bo zwykłe przeziębienie, ale za to bardzo osłabiające mój organizm. Pomijając fakt, że jestem jak magnez na choroby. 

Wracając... 

Od czwartku tamtego tygodnia czuję się dość kiepsko. Wiadomo: katar, kasze, potem doszła gorączko i silne bóle głowy, ponieważ na dodatek i żeby było weselej to mnie przewiało. 
Mój stosunek do lekarzy i lekarstw jest zwykle obojętny, a gdy przychodzi co do czego to przyjmuję to z niechęcią - i mowa tu i o lekarzach i o lekarstwach.
Dzisiaj w końcu się przełamałam i poszłam do lekarza. Głównie po L4, żeby się mnie nie czepiali, bo przecież wiem co mi jest. Weszłam do przychodni i standardowo "Dzień dobry", rocznik, nazwisko. Usiadłam sobie i rozejrzałam się dookoła. Czwarta w kolejce. Ok. W środku już ktoś był gdy weszłam. Siedzę, kicham, smarczę i kaszlę. W dodatku chyba stan podgorączkowy, ale nic nie mówię i czekam grzecznie, choć najchętniej położyłabym się na podłodze i zwinęła w kłębek. Po pół godziny wychodzi w końcu pacjent i wchodzi następny. Kolejne pół godziny później i dwa pacjenty wybija trzynasta. Zmiana lekarza. Westchnęłam tylko cicho, bo właśnie zależało mi by pójść do tej pani co właśnie wychodziła, gdyż jej zmienniczkę, mówiąc dość prosto, nie trawię. 
Moja kolej. Wchodzę i z pełną kulturką się witam, przedstawiam, mówią co mi dolega. Diagnoza - przeziębienie, więc no. Nic nowego. Wszystko wiemy.  Proszę o L4, a pani z wyższością odpowiada, że nie może mi dać na te dni co wcześniej siedziałam w domu z gorączką, ale na dzisiaj tak. (Co dziwne, kiedy byłam u innych lekarzy to nie było z tym problemu). I w sumie to na dzisiaj to tak o napisała, bo stwierdziła, że jestem zdrowa i następnego dnia mogę normalnie wrócić do szkoły, bo  ona to nie wie jak ja to nadrobię, a jak nie nadrobię to ona nie wie kto mnie tego nauczy, bo przecież uczyć się trzeba. 
Gdy to słyszałam, krótko mówiąc, szlag mnie trafił. Wiecie czego naprawdę nie lubię? Kiedy inni traktują mnie z wyższością i jak głupią smarkulę, która nic nie wie o życiu. No przepraszam bardzo, ale ludzie są inni. Ja należę do tych, którzy mimo młodego wieku nie myślą tylko o tym  np. "jak skołować kasę na browary". A za taką mnie niekiedy bezczelnie biorą. A przecież nie ubieram się jakoś znacząco, więc nie rozumiem skąd ten wniosek? Aha! A może chodzi o tatuaże? I tutaj piękne nawiązanie do mojego wcześniejszego artykułu o tym, że "jak cię widzą tak cię piszą". Niezbyt miłe i bardzo niefajne zachowanie, a przecież kobieta dość wiekowa i z pewnością doświadczona. 
Nie wiem na czym to polega...może wy wiecie? Bo ja już jestem głupia.
Jedno co stwierdziłam po wyjściu z gabinetu to to, że już nigdy nie przyjdę do tej pani. Nawet jak będzie bardzo źle to odmówię. I nie są to słowa rzucane na wiatr, ponieważ taka sytuacja nie jest jedyną, ale też ona zaważyła na podjęciu decyzji, która w sumie przyszła łatwo. 
Ostatnim razem kiedy również byłam u tej pani z grypą żołądkową, to po opisaniu dolegliwości (ból brzucha, głowy, biegunka) stwierdziła, że jestem w ciąży. (NIE, NIE BYŁAM) 
Także...Mimo tego, że jestem tolerancyjna i wszelkie złośliwości zwykle spływają po mnie jak woda po kaczce, to też nie grzeszę cierpliwością i nawet powiedziałabym, że jestem taki mały nerwus.
Tym właśnie sposobem zostańmy przy tym, że włączam przycisk z napisem "omijanie" i każdy będzie zadowolony. Osobno. 

Teraz nawiążę do tytułowego pecha, który oczywiście zapoczątkował się w przychodni. Po przyjściu do domu stwierdziłam, że zrobię obiad. Prawdziwy, polski, domowy obiadek. Schabowe. Wszystko przygotowałam.

Adres URL:

moje pisanki
    Odkąd zaczął poprawnie ( w miarę ) mówić , łatwość układania słów w rymowane wersy, dodała mu życiowego animuszu. Zdecydowanie ułatwiła poruszanie się w otaczającej społeczności. Z natury, bardzo nieśmiały chłopiec, rumieniący się przy każdej okazji, kiedy stawał się postacią pierwszoplanową w rozmowach cioć, wujków, koleżanek i kolegów. Jak sam to określał, sytuacja była niemiłosiernie dokuczliwa, stopująca naturalne reakcje, zwłaszcza w grupie namiastki tłumu ( załóżmy – więcej niż pięć osób naraz ). Sposobem na tę „piętę achillesową", było właśnie układanie dowcipnych rymowanek i powtarzanie wierszyków podczas rodzinnych spotkań, koleżeńskich nasiadówek. Chwyciło. Na czas gawędy, zwracał swoja twórczością ogólne zainteresowanie, ...
4
Lojalność zawodowa
Czym różni się dobry prawnik od wspaniałego prawnika? Żeby otrzymać odpowiedź na to pytanie musiałem rozwiązać krzyżówkę. Zwiozłem ich trochę na czas solowego pobytu i teraz zapełniają mi chwile wolnego czasu. Ale do rzeczy. Po podstawieniu liter w miejsce cyfr takie oto otrzymałem hasło: dobry prawnik zna prawo, wspaniały prawnik zna sędziego i prokuratora. Już od dawna chodził mi po głowie temat lojalności zawodowej i ta krzyżówka a właściwie jej rozwiazanie przyspieszyło ten tekst. Wielokrotnie wspominałem o mojej słabości do "Angory". W każdym jej numerze jest artykuł poświęcony pokrzywdzonemu przez jakiegoś lekarza pacjentowi. Pomyłki takie często kończą ...
4
20 niesamowitych zastosowań wody utlenionej
Woda utleniona to jedyny środek bakteriobójczy, który składa się wyłącznie z wody i tlenu. Podobnie jak ozon, zabija organizmy chorobotwórcze przez utlenianie. Z tego powodu wodę utlenioną uznaje się za najbezpieczniejszy na świecie i w 100% naturalny środek odkażający. Ma ona jednak znacznie więcej zastosowań, niż tylko odkażanie ran. Jeśli chcesz poznać ich listę, przeczytaj ten artykuł. Z pewnością zaskoczy cię to jak bardzo niedocenianym środkiem była w twoich oczach woda utleniona. 1 . Wybielanie ubrań (alternatywa dla tradycyjnego wybielacza)Dodaj szklankę wody utlenionej do prania białych ubrań. Nie tylko wybieli ona ubrania, ale również pomoże pozbyć się plam ...
3
Co zrobić w takim momencie?
Wczoraj rozmawiałam ze znajomą i jakoś tak wyszło, że zeszłyśmy na temat seksu. Chodziło głównie o to, że wyobrażałyśmy sobie najróżniejsze sytuacje i reakcje uczestniczących.  Wyobraźcie sobie na przykład, że jest dziewczyna, która ma wolne mieszkanie i zaprasza swojego chłopaka (bądź na odwrót - jak kto woli). Oboje się ekscytują, bo i jemu i jej chodzą po głowie myśli ukierunkowane w wiadomy temat. Trochę się krępują, są niepewni. - Załóżmy, że to miałby być ich pierwszy raz. - Oboje starają się stworzyć atmosferę. Udaje im się. Zaczynają się całować, rozbierać, pieścić i tak dalej. Sięgają już po prezerwatywę, ...
2
Wysiadam!
Chyba całe życie będę pamiętał ostatnią niedzielę. Grała Polska, znajomi zapraszali mnie na mecz. Ja jednak nie specjalnie interesuję się piłką, a na drugi dzień miałem iść do pracy. Odmówiłem. Postanowiłem spokojnie spędzić niedzielę i nic nie zapowiadało się źle. Lekki kac po sobotnim spotkaniu, wyszedłem z psem na spacer, rodzicielka zrobiła obiad, który zjedliśmy razem. Wpadła siostra, a ja wyszedłem ponownie na długi spacer z psem, na peryferiach miasta spuściłem go ze smyczy, żeby trochę pobiegał. Wróciłem zrobiłem sobie kawę i siedziałem w swoim pokoju. Nagle usłyszałem harczenie i krztuszenie się w kuchni, wszedłem zobaczyłem matkę próbującą złapać ...
5
13. pechowy nie tylko w piątek.
Witam.  Zacznę od tego, że jestem chora. Piszę o tym, ponieważ jest to ważne w tym akurat artykule. Na szczęście nic groźnego, bo zwykłe przeziębienie, ale za to bardzo osłabiające mój organizm. Pomijając fakt, że jestem jak magnez na choroby.  Wracając...  Od czwartku tamtego tygodnia czuję się dość kiepsko. Wiadomo: katar, kasze, potem doszła gorączko i silne bóle głowy, ponieważ na dodatek i żeby było weselej to mnie przewiało. Mój stosunek do lekarzy i lekarstw jest zwykle obojętny, a gdy przychodzi co do czego to przyjmuję to z niechęcią - i mowa tu i o lekarzach i o lekarstwach. Dzisiaj w ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Loving Music 18
„Something" (2002) LIVE! W pierwszą rocznicę śmierci George'a Harrisona – 29 listopada 2002 – w londyńskiej Royal Albert Hall odbył się niezwykły koncert dedykowany pamięci gitarzysty The Beatles. Zgromadził przyjaciół George'a, znakomitych muzyków m.in. obecni byli Paul McCartney i Ringo Starr, członkowie grupy Monty Python i wiele innych znakomitości. Koncert pełen wzruszających, magicznych chwil, przesycony prawdziwą miłością do „cichego" Beatlesa, jak go często nazywano. Polecam obejrzenie całości. W tym wpisie wielki przebój Harrisona „Something", w wykonaniu Paula McCartney'a, Erica Claptona, Ringo Starr'a na perkusji i całej plejady gwiazd towarzyszących im na scenie. Spróbujcie zabawić się w rozszyfrowanie pozostałych ...
0
Naukowcy odkryli że muzyka basowa dodaje energii
Wcześniejsze eksperymenty potwierdziły, że muzyka może wywierać pozytywny wpływ na ludzi – ułatwiać naukę, zwiększać motywacje czy łagodzić fizyczny ból. Jednak dotychczasowe badania nie dotyczyły związku pomiędzy muzyką a poczuciem siły.   Oglądając wielkie imprezy sportowe Dennis Hsu z Kellogg School of Management przy Northwestern University często obserwował sportowców, którzy przebywając w szatni lub wchodząc na stadion mieli założone słuchawki. Niektórzy mieli zamknięte oczy, inni rytmicznie kiwali głową. Najwyraźniej uważali, że muzyka przygotowuje ich do zawodów.   Hsu i jego współpracownicy najpierw przetestowali działanie na ochotnikach 31 utworów muzycznych w różnym stylu – sportowych, hiphopowych, reggae. Po wysłuchaniu 30-sekundowego fragmentu ochotnicy ...
0
PEROWSKIT
2015.06.18„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !PEROWSKIT – będę LOBBOWAŁ !!!Nie mam z tego ani grosza ! Nic mnie z tą Panią nie łączy.Moim zdaniem jest to lepsze od GRAFENU.Błagam zajmijcie się tą sprawą.Odnośnik (link do strony) do stromy:http://sauletech.com/pl/http://www.tvn24.pl/inny-punkt-widzenia,37,m/olga-malinkiewicz,511359.htmlPerowskity to materiały o specyficznym ułożeniu siatki krystalicznej. Ich właściwości nie determinuje skład, lecz struktura ułożenia atomów. Nazwę zawdzięczają rosyjskiemu geologowi Lwu Perowskiemu, którego znajomy, Niemiec Gustav Rose, jako pierwszy sklasyfikował ten charakterystyczny układ atomów na podstawie tytanianu wapnia występującego w skałach Uralu. Wydarzyło się to ponad sto ...
0
Pojedynek gigantów. Szaleństwo na tle zombie
Witam serdecznie ! Czytacie na własną odpowiedzialność. Red Alert ! Spoilery !      Ten artykuł dedykuję wszystkim  antybohaterom, którzy zawsze dostają w mordę od tych dobrych harcerzyków. Jak zbudować ogromne  Imperium zła, skoro zawsze w społeczeństwie znajdzie się mesjasz, który wszystko zniszczy. Przez tą wybitną jednostkę ci źli żołnierze będą musieli pobierać zasiłki dla bezrobotnych. Dam Wam kilka przykładów i wskazówek. Jednak pamiętajcie moje podwórko i moja gwiazda śmierci. Rozumiem, że zamierzacie czytać dalej. Poproszę tylko o malutki i bezwartościowy podpis na tym tajemniczym pergaminie.  The Walking Dead    Gubernator i Negan. W skrócie ...
0
Wybory  i  Dzień  Edukacji  Narodowej.
2014.10.15„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Wybory i Dzień Edukacji Narodowej.W związku z świętem Dnia Edukacji Narodowej i Dniem Nauczyciela, tematem przewodnim samorządowej kampanii wyborczej była polska edukacja.Przy tej okazji różne ugrupowania polityczne zaprezentowały propozycje zmian w systemie edukacji i prawa w karcie nauczyciela.Dla mnie, to kolejna okazja, by ponownie poruszyć temat.Przedstawiając własne propozycje, ponownie wzywam do podjęcia dyskusji o kierunku i docelowym kształcie związanym z edukacją naszego społeczeństwa. Potrzebny jest nowy adekwatny do zmian system edukacji opartą o trwały solidny szkielet, zapewniający lepszą elastyczność pozyskiwania wiedzy wymuszany nieuchronnymi ...
0
Leksykon filmowy. Melodramat cz. 3
Mistrzem amerykańskiego melodramatu lat pięćdziesiątych był Douglas Sirk reżyser m.in.: "Wspaniałej obsady" i "Pisane na wietrze". Jego filmy cechowała powaga w traktowaniu reguł i konwencji gatunkowych, plastyczne wyrafinowanie zdjęć, scenografii i koloru oraz dyskretna ironia finałowych happy endów. Tradycyjne melodramaty ustąpiły w latach 50. XX wieku miejsca dramatom egzystencjalnym, ukazującym rzeczywiste problemy ludzkie. Takie jak: "Ruby gentry" czy "Na wschód od Edenu". Krótkotrwałe ocieplenie stosunków z ZSRR z krajami zachodu po śmierci Józefa Stalina zaowocowało rozpowszechnieniem wielu radzieckich filmów wśród nich kilku znakomitych melodramatów m.in.: "Czterdziesty pierwszy" i "Lecą żurawie". Od końca lat pięćdziesiątych ...
0
"Chleba naszego powszedniego...", czyli polska bieda
Poniższy mój artykuł nt. polskiej biedy we wrześniu tego roku wywołał ogromną dyskusję na moim blogu, wielu czytelników wprost twierdziło, że w Polsce biedy nie ma...Po raz kolejny ruszyła akcja zbierania żywności dla najbiedniejszych w naszym kraju. Jest to naprawdę bardzo potrzebne. Dzięki takim akcjom w wielu polskich rodzinach jest co wreszcie jeść podczas Świąt Bożego Narodzenia. Więc naprawdę warto do koszyka wolontariuszy włożyć coś dobrego, coś co sprawi, że biedna polska matka zobaczy błysk radości w oczach swojego dziecka, ze kolacja Wigilijna choć trochę będzie świąteczna. Warto pomagać  :-) -------------------------------------------------------- Wczoraj widziałam jak starsza pani na skwerze kruszyła chleb ...
1
Z listów do "Angory"
Juz raz wykorzystałem "Angorę" do przedrukowania jednego z artykułów opublikowanych na jej szpaltach. Czasopismo to stara się pozostać bezstronne politycznie umieszczając artykuły reprezentujące poglądy prorządowe jak i opozycjne. Wyjeżdżając z Polski w ubiegłym roku odłożyłem sobie parę numerów "Angory" i sukcesywnie zapoznaje się z ich treścią. Są to oczywiście wydania ubiegłoroczne co czasami powoduje, że w kontekście tego co się w międzyczasie stało można się nieźle ubawić. Dwie strony swojego wydania gazeta poświęca czytelnikom. Mogą się zatem oni podzielić z redakcją swoimi spostrzeżeniami i opiniami na temat wszystkiego co im dokucza i co im doskwiera. Ponieważ zbliża ...
2
Pomazańcy
Pierwszy rozbiór Ukrainy i mocarstw przymierze.Media z ludzi robią kpiny. Nie mówią nic szczerze.Jak kapłani starożytni lud karmią ciemnotą.Władzę sprawują wybitni i chodzi im o to.Bilderbergi, Sowy, Czaszki, plany uzgodnione.Młodzi pójdą znów w kamaszki. Śledztwa umorzone.Jednak szczątki samolotów zostaną na wschodzie.Na wszystko musisz być gotów poddany narodzie.Prawda to rzecz dla wybranych. Iluzja - dla ciebie.Świat pod władzą pomazanych. Dokąd zmierza? Nie wiesz.Jest gdzieś wróg nieprzejednany. Zatruł prawdy studnie.Wkrótce będzie rozpoznamy. Przed siłą się ugnie.Ty się przed nią ugniesz także naznaczony znakiem.Zatrzymano ci ...
0
Recenzja nr. I
Grupa pod nazwą Sylosis kilka lat temu wkroczyła na scenę muzyczną z impetem charakterystycznym dla nieopierzonych żółtodziobów. Zdaniem wielu mieli rychło podzielić los podobnych sobie debiutantów, ulegając wszechobecnemu syndromowi słomianego zapału. Wiecie, jak to jest - najpierw coś robisz, jest fajnie, cieszysz się tym, rozochocony tworzysz dalej, ale w pewnym momencie zaczyna ci brakować weny, tracisz natchnienie, koniec końców zadowalasz się jedną (góra dwiema) skromniutką produkcją marnej jakości - innymi słowy tandetnym efektem odstawianej fuszerki. Sprzęt ciskasz w ciemny kąt, jego subtelne walory już cię nie bawią. Słowem, dajesz sobie spokój (a w do bólu potoczystym języku: kładziesz na ...
0
Pucharowe przemyślenia
Wiele się mówi o ostatnim finale piłkarskiego Pucharu Polski w który odbył się drugiego maja na stadionie Narodowym . Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań 1-0. Przede wszystkim komentowane są wydarzenia poza boiskowe jakie miały miejsce postrzeleniu gola przez Warszawian, kiedy to  z sektorów zajmowanych przez kibiców Kolejarza na murawę poleciała spora ilość rac. I oczywiście jak to u nas trwa  szukanie winnych, umoralnianie kibiców oraz masa pomysłów na to żeby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji . Ja swoje przemyślenia rozpocznę od aspektu sportowego. Ten sam w sobie był słaby ale mało kto się spodziewał innego przebiegu meczu. Była w ...
0
Według krytyków Mars One skazany na porażkę
"Fajnie byłoby umrzeć na Marsie, byle nie rozbić się przy podejściu do lądowania" – mówi Elon Musk. Za 10 lat mają być gotowe do startu i lotu około 2–3 lat, wszystkie urządzenia kosmiczne, z pierwszymi mieszkańcami Ziemi. Kolonizacja Marsa jest mitem – twierdzą przeciwnicy i krytycy projektu Mars One. Uczeni z Instytutu Technologicznego w Massachusetts (MIT) – prywatnej uczelni technicznej, istniejącej w regionie Nowej Anglii w USA, piszą o tym w artykule Kolonizacja Marsa jest skazana na porażkę. Sugerują, że człowiek nie wyląduje na Czerwonej Planecie, gdyż zginie w okresie zaledwie trzech miesięcy. Dowodzą o przeróżnych licznych przeciwnościach i problemach ...
1